Maryjo, Królowo Polski – módl się za nami!

„Nie ma takiego problemu,
ani osobistego, ani rodzinnego,
ani narodowego, ani międzynarodowego,
którego nie można byłoby rozwiązać
przy pomocy Różańca.”
Słowa Maryi, które powiedziała s. Łucji w Fatimie

                             W sprawach trudnych polecam Nowennę nie do odparcia,                                  czyli Nowennę Pompejańską.
Jeśli potrzebujesz Bożego wsparcia i dowiedzieć się o Nowennie więcej – Kliknij TUTAJ.

Poniżej prezentuje fragmenty o Maryi z książki „Mój ideał Jezus, Syn Maryi” O. dr Emila Neuberta. Jest to cudowna książka, gdyż jest ona lekarstwem na wszelkie choroby duszy i ciała. (…) Ojciec Emil Neubert wybitny teolog, będący członkiem Zgromadzenia Marianów, napisał to dzieło w duchu nauk Ojca Chamenade, któremu sam Pan Jezus i Matka Boża odsłonili najgłębsze prawdy i tajemnice związane ze stworzeniem, odkupieniem, powołaniem i przeznaczeniem człowieka. (…)

Dałem wam przykład

Jezus:

Bracie mój, kochasz Najświętszą Matkę Moją i szczęśliwym się czujesz, że Ją kochasz. Ale nie kochasz Jej jeszcze tak, jak Ja bym tego pragnął. (…)
Czyż doskonałość moich uczniów nie zasadzała się na tym, żeby możliwie jak najwięcej zbliżyć się do Mnie jako ich Mistrza? Czyż nie dałem im przykładu, ażeby czynili tak, jak Ja czyniłem? Czyż Apostoł mój Paweł nie powtarzał im, że wszystko ma polegać na tym, żeby naśladowali Chrystusa, żeby się Nim oblekli, żeby od Niego brali rozkazy, żeby żyli już nie życiem własnym, ale Chrystusowym?
Powiedz Mi, czy możesz sobie wyobrazić usposobienie doskonalsze od mojego względem Matki mojej?

Jestem Synem Maryi, bo tego chciałem

Jezus:

Bracie mój, ażeby zrozumieć moją miłość dziecięcą do Matki mojej, staraj się pojąć najpierw, że jestem synem Maryi, gdyż chciałem nim być. (…)
Wiedz teraz, że tylko miłość przynagliła Mnie, bym się stał Jej dzieckiem. Najpierw miłość do Ojca mego, gdyż wiedziałem, iż w ten sposób uwielbię Go doskonalej i że ludzie przez Nią poznają Go lepiej i goręcej umiłują. Przynagliła Mnie też miłość do Matki mojej, która miała Mi dać więcej radości niż wszyscy aniołowie i wszyscy ludzie na świecie. A w końcu przynagliła Mnie miłość do ludzi… miłość do ciebie (…).

Rozważaj i podziwiaj

Jezus:

Bracie mój, rozważ teraz, czym miłość moja dziecięca natchnęła Mnie dla Matki mojej.
Od wieków myślałem o Niej i kochałem Ją, bo od wieków widziałem w Niej przyszłą swoją Matkę. (…)
Z miłości do Niej obsypuję Ją przywilejami, z których każdy przewyższa wszystko, co tylko zrobiłem największego dla któregokolwiek z innych stworzeń, i dla Niej zawieszam prawa, którym podlegają wszyscy inni ludzie. Ją tylko jedną uczyniłem niepokalaną w poczęciu, wolną od wszelkiej pożądliwości, od najlżejszej niedoskonałości, bardziej łaski pełną od wszystkich aniołów i wszystkich świętych, Matką Boską i zawsze Dziewicą, razem ze Mną uwielbioną w ciele swoim jeszcze przed powszechnym ciał zmartwychwstaniem. (…)
Nie zadowoliłem się przypuszczeniem Jej do udziału w przywilejach moich i w moim życiu wewnętrznym – chciałem, żeby miała też udział w posłannictwie, które Mi Ojciec powierzył. Jak Ja jestem Odkupicielem, tak chciałem, żeby Ona była Współodkupicielką, żeby wszystko, co według ścisłej sprawiedliwości Ja wysłużyłem moją śmiercią, i Ona wysłużyła według pełnej słuszności.
Chciałem, żeby nawet w Niebie królowała przy moim boku i jak Ja jestem pośrednikiem między Ojcem a ludźmi, tak i Ona jest pośredniczką waszą między nimi a Mną. Ona jest szafarką łask, które razem ze Mną wysłużyła na ziemi. Jak byłem na ziemi, tak i w Niebie jestem Jej Synem i nieskończenie jestem szczęśliwy, że mogę szczodrobliwością swoją odwdzięczyć się Jej za wszystko, co zrobiła i przecierpiała z miłości ku Mnie (…).

Możliwość komentowania jest wyłączona.