Nie zazdrość, bo wszystko jest łaską…

Naprawdę jest zdrowo pogadać z Bogiem o ważnych rzeczach :)

I jeśli chcesz, żeby zaczęło ci się w życiu układać – to zacznij z Jezusem rozmawiać o istotnych sprawach.

Dziś przed nami długa droga, możesz chwilę czytania tego wpisu uczynić modlitwą – wystarczy, że zrobisz znak krzyża :)

 

Aby poczuć klimat obecności działającej łaski Boże posłuchaj piosenki TGD Niepojęta łaska Klikając TUTAJ.

św. Paweł, który najpierw prześladował chrześcijan, a potem za łaską Boga został Apostołem – tak o sobie mówił:

Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli. 1Kor15,9-11

„STENIK Z KAFARNAUM”

Gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili – miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę». Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Chodź!” – a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to!” – a robi». Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu». A gdy wysłani wrócili do domu zastali sługę zdrowego. Łk7,1-10

Jezus nauczając miasta wszedł do Kafarnaum, gdzie sługa pewnego setnika chorował i bliski był śmierci. Setnik ten bardzo cenił go. Gdy usłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską, by przyszedł i uzdrowił jego sługą. Był człowiekiem dobrego serca, służył innym:

 

Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili – miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę».  Łk7,4-5

Jezus poszedł do niego, jednak gdy był już niedaleko – setnik posłał swoich przyjaciół by Go poinformowali:

Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Łk7,6b-8a

Jezus pełen zadziwienia nad tak wielką wiarą – uzdrowił jego sługę w drodze, ani nie zdążył do niego dotrzeć. Powiedział też do tłumu, który szedł za Nim – on za Mną nie chodzi, ani Mnie nie widział, tylko o Mnie słyszał… a uwierzył.

„Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli.” J20,29

Bóg do Izraelitów, którym obiecuje dać w posiadanie ziemię obiecaną – mówi:

Jeśli będziesz słuchał moich słów i je zachowywał… to będę ci błogosławił. Poniżej są fragmenty dotyczące błogosławieństwa i przekleństwa. W chwili ciszy zastanów się, który klimat bardziej aktualnie odpowiada twojemu stanowi życia.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO:

Jeśli więc pilnie będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, wiernie wypełniając wszystkie Jego polecenia, które ja ci dziś daję, wywyższy cię Pan, Bóg twój, ponad wszystkie narody ziemi. Spłyną na ciebie i spoczną wszystkie te błogosławieństwa, jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego. Będziesz błogosławiony w mieście, błogosławiony na polu. Błogosławiony będzie owoc twego łona, plon twej roli, przychówek twych zwierząt, przyrost twego większego bydła i pomiot bydła mniejszego. Błogosławiony będzie twój kosz i dzieża. Błogosławione będzie twoje wejście i wyjście. Pan sprawi, że twoi wrogowie, którzy powstaną przeciw tobie, zostaną pobici przez ciebie. Jedną szli drogą przeciw tobie, a siedmioma drogami uciekać będą przed tobą.
Pan rozkaże, by z tobą było błogosławieństwo w spichrzach, we wszystkim, do czego rękę wyciągniesz. On będzie ci błogosławił w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój. Pan uczyni cię swoim świętym ludem, jak ci poprzysiągł, jeśli będziesz zachowywał polecenia Pana, Boga swego, i chodził Jego drogami. Wtedy zobaczą wszystkie narody ziemi, że imię Pana zostało wezwane nad wami, i będą się ciebie lękały. Napełni cię Pan w obfitości dobrami z owocu twego łona, przychówkiem twego bydła, plonami pola, w kraju, o którym poprzysiągł przodkom twoim, że da go tobie. Pan otworzy dla ciebie bogate swoje skarby nieba, dając w swoim czasie deszcz, który spadnie na twoją ziemię, i błogosławiąc każdej pracy twoich rąk. Ty będziesz pożyczał wielu narodom, a sam u nikogo nie zaciągniesz pożyczki. Pan umieści cię zawsze na czele, a nie na końcu; zawsze będziesz górą, a nigdy ostatni, bylebyś tylko słuchał poleceń Pana, Boga swego, które ja ci dziś nakazuję pilnie wypełniać. Nie zbaczaj od słów, które ja ci dzisiaj obwieszczam, ani na prawo, ani na lewo, po to, by iść za bogami obcymi i służyć im. Pwt28,1-14

  PRZEKLEŃSTWO:

Jeśli nie usłuchasz głosu Pana, Boga swego, i nie wykonasz pilnie wszystkich poleceń i praw, które ja dzisiaj tobie daję, spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa i dotkną cię.

Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty na polu. Przeklęty twój kosz i twoja dzieża. Przeklęty owoc twego łona, plon twej roli, przyrost twego większego bydła i pomiot bydła mniejszego. Przeklęte będzie twoje wejście i wyjście.
Pan ześle na ciebie przekleństwo, zamieszanie i przeszkodę we wszystkim, do czego wyciągniesz rękę, co będziesz czynił. Zostaniesz zmiażdżony i zginiesz nagle wskutek przewrotnych swych czynów, ponieważ Mnie opuściłeś. Pan sprawi, że przylgnie do ciebie zaraza, aż cię wygładzi na tej ziemi, którą idziesz posiąść. Pan dotknie cię wycieńczeniem, febrą, zapaleniem, oparzeniem, śmiercią od miecza, zwarzeniem zbóż od gorąca i śniecią: będą cię one prześladować, aż zginiesz. Niebiosa, które masz nad głową, będą z brązu, a ziemia pod tobą – żelazna. Pan ześle na twą ziemię zamiast deszczu – pył i piasek; będzie na ciebie padał z nieba, aż cię wyniszczy. Pan sprawi, że poniesiesz klęskę od swych wrogów. Jedną drogą przeciw nim pójdziesz, a siedmioma będziesz przed nimi uciekał i wzbudzisz grozę we wszystkich królestwach ziemi. Twój trup będzie strawą wszystkich ptaków powietrznych i zwierząt lądowych, a nikt ich nie będzie odpędzał.(..)Pwt28,15-26.

Jeśli chcesz poznać całą treść „Przekleństw za występki” Kliknij TUTAJ

Przekleństwo to jest coś takiego, co Bóg chce do człowieka powiedzieć:

NIE JEST DOBRZE, JESLI JESTEŚ DALEKO ODE MNIE.

W codziennym rachunku sumienia, który jest niezbędny, by wejść w żywą relację z Bogiem – św. Ignacy Loyola zaleca na koniec, by postanowić poprawę przy pomocy Jego łaski. I o tym będzie ten wpis – o współpracy z Boża łaską.

Postanowienie poprawy jest owocem prawdziwego żalu za grzechy. Św. Ignacy Loyola zwraca uwagę, że mocnej decyzji woli – musi towarzyszyć powierzenie naszej przyszłości Bogu. („Kwadrans szczerości” J.Augustyn)

Żeby dojrzeć – to trzeba zrozumieć, bo Bóg ma pole do działania. A to jest powodem tego, gdyż się otwieramy przez rozumienie pewnych praw rządzących światem…. Ale trzeba sobie uświadomić też, że droga do zrozumienia wiedzie przez pewne etapy.

***** *****

Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Rz7,18

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Mt5,3

Życie niesie ze sobą wiele doświadczeń. Nawet sobie nie zdajemy sprawy jak one silnie na nas oddziałują – na nasze postępowanie w przyszłości. Tak bardzo potrzeba uznać przed Bogiem swoją bezsilność jaką mamy względem naszych możliwości panowania nad naszym życiem w jego przeróżnych sferach. Po prostu nieraz nie dajemy sobie rady… Czy potrafisz się do tego przed Nim przyznać? … Do tego, że sobie z czymś zwyczajnie nie radzisz….?????…. Wyjaśnienie sprawy może się okazać bardzo proste – po prostu nie wiesz jak sobie z tym poradzić – NIKT CIĘ TEGO NIE NAUCZYŁ….

… Może nie bez powodu Jezus umierając na krzyżu powiedział:

«Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią». Łk23,34

…i może czas zacząć naprawiać co się rozsypało w twoim życiu?…. To jest możliwe pod warunkiem…

ŻE SIĘ ZMIENISZ ;)

***** 2 *****

Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą. Flp2,13

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Mt5,4

… Wystarczy tak niewiele – wystarczy, że przyznasz, że jesteś tylko człowiekiem i że potrzeba w twoim życiu obecności Kogoś Mocniejszego.

Potrzebujesz Boga, który jest Panem życia i śmierci, Alfą i Omegą – Początkiem i Końcem WSZYSTKIEGO…

A wtedy zaczynasz mieć NADZIEJĘ, że jest Ktoś, Kto może twoje życie poskładać

… naprawić i ci w przyszłości błogosławić :)

Zmiany w naszym życiu są efektem działania cudu Jego łaski, którą Bóg nam zsyła. To nie my jesteśmy panami naszego życia, ale Bóg, który nas przez to życie prowadzi.

Potrzeba tutaj ogromnej POKORY – by przyznać Bogu, że w sumie to On ma rację ;)

***** *****

A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Rz12,1

Błogosławieni cisi (pokorni), albowiem oni na własność posiądą ziemię. Mt5,5

Im więcej zawierzysz – tym więcej wolności w swoim życiu doświadczysz. Jednak to jest bardzo ważne, żeby Jemu to realnie zawierzać… Nie można brać pod uwagę, że skoro jest Bogiem to się pewnie domyśla. W relacji jest ważna reakcja… wszystkich stron w niej biorących udział….

On tylko czeka na twoje: Panie, zaopiekuj się mną!

Psalm 23 opowiada o Bogu, który jest dobrym pasterzem i gościnnym gospodarzem:

Psalm. Dawidowy.
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:

orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja laskasą tym, co mnie pociesza.
Stół dla mnie zastawiasz
wobec mych przeciwników; namaszczasz mi g
łowę olejkiem;
mój kielich jest przeobfity. Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pańskim
po najdłuższe czasy.

Jeśli chcesz posłuchać tego psalmu w fajnym wykonaniu- Kliknij TUTAJ

(…)

W relacji z Bogiem ważna jest też cierpliwość – wtedy nie kierujemy Nim, nie wyznaczamy Jemu terminu rozwiązania sprawy, ale jak to dziecko Boże – oczekujemy od Boga Ojca ingerencji w nasze życie  …ingerencji pełnej pokoju o jakim marzymy…

Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swe modlitwy, a Ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca. Ja zaś sprawię, że Mnie znajdziecie – wyrocznia Pana Jr29,11-14a

Wtedy stajemy się spokojniejsi, czujemy jakby ktoś zabrał nam ogromny ciężar… który już od dłuższego czasu za sobą wlekliśmy.

***** *****

Rozważmy, oceńmy swe drogi,
powróćmy do Pana; Lm3,40

 Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Mt5,8

 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Mt5,6

To jest chwila, gdy poddajemy się refleksji nad samymi sobą, nad naszym życiem. Uczymy się dostrzegać nasze dobre i złe strony  .. oczywiście te AKTUALNE – które są dziś, tu i teraz…

To taki czas akceptacji samych siebie ;)

To czas akceptacji tego, że mamy swoje mocne strony, ale też i ograniczenia.

Przeanalizuje teraz te najistotniejsze sfery naszego życia, na które ważne jest spojrzeć w prawdzie – by Prawda mogła nas wyzwalać

«Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». J8,31-32

TŁUMIENIE GNIEWU

Potrzeba Jezusowi mówić na modlitwie o swoich uczuciach – o tym, co dziś się ze mną działo. Porozmawiaj z Nim i zawierz Bogu radosne i bolesne chwile dnia. 

On bardzo cieszy się z tej rozmowy, On na ciebie czeka.

On OBIECUJE:

Nie porzucę cię, ani cię nie opuszczę.Hbr13,5

Gdy mówię Jemu co czuję, doświadczam ogromnego pokoju w sercu.

… w ogóle potrzeba mówić o swoich uczuciach… zwłaszcza w tych trudnych sytuacjach – potrzeba mówić o tym co się w nas dzieje…

Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc: «Tak odpowiadasz arcykapłanowi?» Odrzekł mu Jezus: «Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?» J18,22-23

Jezus przez swój przykład wiele nas może nauczyć… Gdy został pojmany i podczas przesłuchania policzkowany mówi: Skoro mówię prawdę dlaczego mnie bijesz? To nieraz może być zbawienne dla osoby nas raniącej… Ona dobrze to słyszy… Choć owoc tego może wydać w późniejszym czasie. Podobno nieraz myśl z rozumu do serca nawet lata całe może iść….

Tak dużo Jezus mówi o konieczności przebaczenia. Jednak tłumiony gniew może je opóźniać. Dlatego najpierw powiedz Jemu co cię wkurza – pomyśl o danej osobie i nie zapominaj, że człowiek ma w sobie dobre i złe cechy – spróbuj obok tego złego odnaleźć i dobre.

Kiedy się wygadasz – w Jego imię przebacz. Najlepiej przed Bogiem ukrytym w Najświętszym Sakramentem :) Bo TU Sam Bóg na ciebie czeka każdego dnia. Sami z siebie bardzo rzadko jesteśmy w stanie przebaczyć, ale gdy powiesz:

Mocą Imienia Jezus przebaczam…..

i tutaj może kolejno wymieniać co przebaczasz sobie, a co innym…

Natomiast trudna sprawa- jeśli nie widzimy wyjścia i brakuje nam nadziei – może doprowadzać do depresji… ale z drugiej strony, gdy zawierzysz ją Bogu i zaczniesz szukać rozwiązania -  tak naprawdę może być szansą na coś nowego w twoim życiu ;) Jezus idąc drogą krzyżową był w bardzo trudnej sytuacji, ale zawierzył Bogu – Zmartwychwstał i mamy w Nim życie.

Gdy Jemu zawierzysz problemy – On często podsuwa pomysł na rozwiązanie lub swoich aniołów – dobrych ludzi z pomysłem na rozwiązanie ;)

Rozmawiaj z Bogiem jak stworzenie ze swoim Stwórca – On świat i nas uczynił – posłał swoje słowo… Jego słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami… On działa przez swoje słowo…. Warto z Nim rozmawiać, gdyż On stworzył to wszystko – to i najlepiej się zna na mechanizmach działania życia :) warto też szukać, działać -a trwając na modlitwie pozwalamy się Jemu prowadzić… On nas prowadzi w naszym działaniu :)

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Flp4,4-7

To jest naprawdę NIESAMOWITA OBIETNICA, że gdy Jemu będziemy wszystko zawierzać, to ogarnie nas pokój ducha, który przewyższa wszelki umysł – wszelki rozsądek, wszelki rozum….

URAZY – często je odczuwamy, gdy ktoś zadał nam przykrość czy słowem, czynem czy zaniedbaniem. A my się wtedy poczuliśmy odepchnięci, niechciani, mało wartościowi, nieakceptowani…. Wyrzuć przed Nim wszystkie swoje zranienia i przebacz…. Pamiętaj:

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść.

Jest to fragment Desideraty. Jeśli chcesz poznać jej przepiękną całość – zajrzyj TUTAJ.

OBAWYżycie niesie ze sobą wiele obaw, w tym pełnym chaosu i niepewności świecie. Powiedz Jemu czego się obawiasz i czego się boisz.

o.Pio nieraz osoby, które miały jakieś problemy – odsyłał do ks.Dolindo (pochodził z rodziny dysfunkcyjnej, to i dobrze rozumiał problemy – zwłaszcza rodzinne). Ksiądz ten zmarł w opinii świętości. Ale wszystko zawierzał Bogu mówiąc:

Jezu, Ty się tym zajmij

…I Bóg mógł działać w jego życiu :)

Jeśli chcesz więcej poczytać o tym księdzu i jak można zawierzyć, aby Bóg mógł naprawdę działać Kliknij TUTAJ

Po dawce zranień pojawia się pokusa KONTROLOWANIA wszystkiego i wszystkich w naszym życiu – żeby tylko było Jak Ja Chcę… A nieraz nam to zupełnie nie wychodzi… Tylko pod nosem ostatecznie możemy sobie zaśpiewać: Jestem sam jak palec albo coś tam… Bo taką postawą można naprawdę innych do siebie zrazić… Gdy najdalej dostrzegamy czubek własnego nosa.

Dlatego czuwaj, bo nie znasz dnia ani godziny – i daj się Jemu prowadzić! :)

Patrząc na świat przez pryzmat zranień i braku bezpieczeństwa – często oceniamy innych – nieraz uważając kogoś zwyczajnie za wielkie NIC, czując w nich podświadomie zagrożenie, którego wcześniej doświadczyliśmy przez jakieś właśnie zranienia – przez co IZOLUJEMY SIĘ od innych. Często prowadzi to do tego, że pozbawiamy się możliwości życia PEŁNIĄ ŻYCIA, pozbawiamy się szans na rozwój naszego człowieczeństwa.

A może budujesz często swoje poczucie wartości jak faryzeusz na tym, że nie jesteś taki jak ci wokół ciebie, którym noga w życiu się podwinęła… Taka postawa serca świadczy o fatalnym stanie… Ktoś taki musi sam siebie bardzo nisko oceniać – jeśli tak ocenia innych.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie». Łk6,37-38

W powyższym fragmencie Jezus zaleca POWŚCIĄGLIWOŚĆ W SĄDZENIU I HOJNOŚĆ… czyli:

NIE SĄDZIĆ, a nie będziesz osądzony/osądzona,

NIE POTĘPIAĆ, a nie będziesz potępiony/potępiona,

ODPUSZCZAĆ, a będzie tobie odpuszczone.

W dzisiejszych czasach to każdy coś ma, co nas odpycha od drugiego…. Nawet niejednemu do kościoła się nie chce chodzić, bo tam też sami grzesznicy…. Prawda jest taka, że Kościół to wspólnota grzeszników, uświęcanych przez Jezusa ;)

A tak naprawdę wszyscy z tej samej gliny jesteśmy ulepieni…

Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: «Dlaczego mnie takim uczyniłeś?» Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy zrobić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek niezaszczytny? Rz9,20-21

A przecież Bóg mówi…

NIE LĘKAJ SIĘ!

–link do mojego wpisu dla przypomnienia znajdziesz TUTAJ

 ………

…bo zawsze się znajdzie jakieś rozwiązanie…

…ale nie zawsze takie, jakie ty sobie wyobrażasz…

Przecież Jezus obiecuje, że jeśli będziemy szukali – to znajdziemy (Mt7,7)

NADMIERNIE ROZWINIETE POCZUCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI -

Nieraz byśmy innym życie różami usłali – ZABIEGAJĄC w tym zwyczajnie o UZNANIE  INNYCH. A bardzo często zdarza się, że w tym wszystkim zapominamy o sobie.

Czujemy,że niby z tacy z nas „bohaterowie”, ale z czasem zaczynamy odczuwać pustkę i powoli dociera do nas, że w sumie to raczej czujemy się wykorzystani…

Trzeba pamiętać, że Bóg dał nam talenty (Mt25,14-30), byśmy właśnie się rozwijali w tym naszym człowieczeństwie – byśmy czynili sobie ziemię poddaną (Rdz1,26).  Trzeba pamiętać, że każdy powinien ostatecznie sam się o siebie zatroszczyć – w ten sposób dojrzewamy i potrafimy się zaopiekować swoim życiem w przyszłości. Nieraz swoją nadopiekuńczością możemy innym utrudniać rozwój w ich dojrzałości – ktoś zamiast się rozwijać, zwyczajnie karleje.

Gdy zbyt pochłonie nas życie innych, a o sobie zapomnimy – to zwykle…

CZUJEMY SIĘ WYPALENI

Kochaj bliźniego jak siebie samego!

Trzeba zacząć zdrowo o sobie myśleć, by innym dać świadectwo swojego życia i by mogli oni z naszego przykładu czerpać motywację… Jezus w Getsemani przed swoją męką mówił do uczniów:

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe. Mt26,41

Uczniowie ani godziny z Nim nie trwali na modlitwie – ostatecznie zamiast być przy Nim w tej najtrudniejszej chwili – posnęli, zaparli się Go, uciekli…. I tak w życiu może być, że problemy innych mogą nas w pewnym memencie znużyć i uciekniemy zamiast być wsparciem choćby przez ciepłe słowo….

Módlcie się – do tego wzywa treść Pisma Św. Jezus uczniom o tym nieustannie przypominał, jak ważna jest modlitwa. Dopiero musiał umrzeć i zmartwychwstać, by Jego nauka do nich trafiła. A jak już trafiła, to z taką mocą się modlili, że dzieje apostołów to cud za cudem :)

W stosunku do samego siebie bądź dojrzałym opiekunem

– OKAZUJ SOBIE MIŁOŚĆ, WTEDY I INNYM JĄ OKAŻESZ ;)

***** *****

Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Jk5,16

«Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali» (J 13, 35)

 Ważne jest się temu wszystkiemu – o czym była mowa w punkcie czwartym – u siebie przyglądać, oddać to Bogu i porozmawiać o tym z kimś dojrzałym, komu ufamy – WYGADAĆ SIĘ, PODZIELIĆ SIĘ SOBĄ….

…Tym, z czym sobie radzimy, a w czym niedomagamy…

Potrafiąc w ten sposób przyznać się Bogu do swoich ograniczeń – będziemy w stanie uznać Jego wyższość nad naszym życiem – że to On jest jego Panem.

Panie, nie moja, ale Twoja wola niech się stanie.

Gdy rozmawiamy z innymi o tym co w nas siedzi – nieraz to powoduje,że zachodzi w nas ład wewnętrzny. Tłumienie i brak rozmowy o tym co się dzieje w naszym wnętrzu – prowadzi do chaosu, który potem próbujemy zagłuszyć przez używki różnego rodzaju.

Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe.Ga6,2

Jezus zaprasza by umacniać się Jego przykładem w trudnych chwilach, rozważając drogę Jego Męki. Bo czy jest cierpienie nad Jego cierpienie?…………….

Link do drogi krzyżowej znajdziesz TUTAJ.

*****  6  *****

Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was. Jk4,10

Nie wiń siebie, że się gniewasz, boisz itd. itp. - takie stany duszy świadczą o tym, że ewidentnie dzieje się coś niedobrego – co nie powinno się zwyczajnie dziać i trzeba reagować, coś z tym po prostu zrobić. To nie twoja wina, że spotkałeś na swojej drodze trudnych ludzi…. Zły chce odebrać nam godność dziecka bożego i często posługuje się innymi ludźmi… A złemu dają się wykorzystać osoby nieuporządkowane wewnętrznie.

Nie popadaj w depresję!

Teraz najważniejsze jest, że WIERZYSZ I UFASZ Jego Miłosiernej Miłości, która chce wydobyć całe twoje dobro na światło dzienne

Powiedz jak ten świadomy swojego grzechu celnik, a nie jak pełen pychy faryzeusz (przypowieść o „Faryzeuszu i celniku” Łk 18,9-14):

Jezu, potrzebuję Twojej pomocy…

A wtedy On może zacząć działać.. bo jesteśmy gotowi z Nim współpracować :)

*****  7  *****

Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
[Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. 1J1,9

Potrzeba zwrócić się do Boga w modlitwie pokory …

„Udziel mi pogody ducha”

Panie, udziel mi pogody ducha w przyjęciu spraw,

których nie mogę zmienić,

odwagi w rozwiązywaniu spraw, na które mam wpływ,

oraz mądrości dla zrozumienia wartości życia

wiedzionego pogodnie z dnia na dzień;

smakując spokojnie każdą chwilę,

przyjmując życiowe przeciwności

jako ścieżkę, która prowadzi do pokoju,

przyjmując, za Twoim przykładem,

ten grzeszny świat takim, jakim jest,

a nie takim, jakim ja chciałbym go widzieć.

Ufam, że Ty, o Panie,

wszystkie sprawy uporządkujesz tak,

abym ja mógł się poddać Twojej woli,

bym mógł żyć szczęśliwie na tym świecie

i w pełni radować się z Tobą w wieczności.

Amen

(ks.Gabriel Amorth „Zbaw nas ode złego. Modlitwy o uwolnienie i uzdrowienie.”)

(…)

Pokora to przyjęcie prawdy, że nie zmienię tego co się stało w moim życiu, ale mogę zmienić to co czujęprzy pomocy Jego łaski :)

*****  8  *****

Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Łk6,31

«Nie lękaj się, bo cię wykupiłem,
wezwałem cię po imieniu; tyś moim!Iz43,1

Oto wyryłem cię na obu dłoniach,
twe mury są ustawicznie przede Mną. Iz49,16

Gdy poczujesz już tę pewność, że Bóg czuwa nad twoim życiem, że trzyma cię w swych dłoniach i NIE PUŚCI …

…wtedy kończy się rozpacz, wyrzuty, ciągłe użalanie się… zaczynasz wtedy powoli otwierać się na życie i na innych, którzy są wokół ciebie.

Gdyż rozumiejąc – skąd w tobie tyle lęku, gniewu, braku przebaczenia i w ogóle skąd ta niska samoocena – że to nie wzięło się bez powodu…. I fakt, że On ma moc cię z tego dołka wyciągnąć, bo On nie chce żebyś tak wiecznie w tym dołku tkwił – patrzysz z nadzieją w przyszłość, że w sumie to jeszcze możesz BYĆ CZŁOWIEKIEM!

…powoduje, że nabierasz do siebie szacunku…

…i robisz rachunek osób, które zraniłeś oraz błędów, które popełniłeś…

Polecam do posłuchania WMU Nie lękaj się mój sługo. Kliknij TUTAJ

***** *****

Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Mt5,23-24

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Mt5,7
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Mt5,9

 Jeśli masz za sobą konfliktowe sytuacje z innymi, to komu możesz – wytłumacz, napraw wyrządzone zło i sobie przebaczcie – jeśli oczywiście jesteście gotowi… Może się zdarzyć, że któreś potrzebuje czasu…

To naprawdę naprawia relacje i je pogłębia – uczciwość i pokora.

Dbaj też o dobre relacje na przyszłość.

Bądź miłosierny, jak Ojciec twój jest miłosierny.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Łk6,35-36

Pomiń jednak tych, którym możesz dołożyć bólu czy ciężaru na wspomnienie trudnych chwil -wystarczy modlitwa za nich.

Ważna jest spowiedź – to takie podejmowanie się naprawienia relacji z innymi, przy udziale Jego łaski. Dobrze jest wspomnieć kapłanowi – a on nieraz poradzi. To są ważne sprawy, bo do Boga nas droga wiedzie przez drugiego człowieka. Nie przez twój majątek czy wygląd, ale przez relację z ludźmi. Kapłan pośrednikiem Jezusa. W Jego Imię odpuszcza nam grzech :) i umacnia na drodze do poprawy…

***** 10  *****

Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł. 1Kor10,12

Polecam praktykowanie codziennego rachunku sumienia. On pomaga nam właśnie nie upaść, gdy trwamy w łasce Bożej…. Dobry jest rachunek sumienia św. Ignacego Loyoli -rachunek ignacjański o miłości jaką ma do nas Bóg i jak na nią odpowiadam względem Niego, siebie i drugiego człowieka.

Tak krótko wspomnę, że jest to rozważanie o własnym grzechu i miłosierdziu Boga:

Wyobrażając sobie Chrystusa, Pana naszego, obecnego i wiszącego na krzyżu, rozmawiać z Nim, pytając Go, jak to On, będąc Stwórcą, do tego doszedł, że stał się człowiekiem, a od życia wiecznego przeszedł do śmierci doczesnej i do konania za moje grzechy” (Ćd53)

Rachunek to wejście w miłującą obecność, trzeba się wyciszyć – Boga usłyszysz w ciszy – i zapytać, jak to się stało, że z życia w wieczności – przeszedł do śmierci doczesnej… Następnie po doświadczeniu miłującej obecności Boga i doświadczeniu pokoju ducha – bo jak wiadomo, Miłość to sprawiła :) przechodzę do rozważania – rachunku sumienia – jak odpowiadam na tę Jego miłość każdego dnia… a potem postanawiam poprawę – przy pomocy Jego łaski.

Po przepracowaniu tych cech, tych kwestii problemowych – bolesnych doświadczeń oraz własnego grzechu – dajemy grunt do działania Jego łasce. Nie ma co się zadręczać jacy to grzeszni jesteśmy – trzeba się przyznać – a jak wiadomo:

dobry owoc potrzebuje dobrego gnoju

i zraszania w ogrodzie deszczu łask Ducha św.

…czyli potrzeba przyznania się do grzechu w spowiedzi, przyznania się do swoich win… Też potrzeba obecności w tym wszystkim kogoś, kto może nam pomóc- np. kierownikowi, terapeucie, przyjacielowi, zaufanej osobie…Ale również potrzeba trwać na modlitwie – ale takiej żywej, poznając Go, rozmawiając – a nie klepiąc bezmyślnie modły…. bo to niewiele nam wiary przyniesie….

*****  11  *****

 Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. Kol3,16

Przyznawaj się do błedów, żyj w prawdzie i konfrontuj swoje życie z prawdą Słowa Bożego – w Biblii znajdziesz wiele wskazówek na dobre życie :)

Bóg widzi w ukryciu – modlitwa w ciszy, spotkanie z Bogiem sam na sam jest bardzo ważne – w ten sposób budujesz z Nim osobistą więź. Często upraszczanie modlitwy do Eucharystii Niedzielnej rodzi pokusę wiary na pokaz w stylu – „inni widzą, że chodzę do kościoła i jestem dobrym katolikiem”

Pan chce być twoim lekarzem, posyła swoje słowo aby cię uleczyć!

I powiedział: «Jeśli wiernie będziesz słuchał głosu Pana, twego Boga, i będziesz wykonywał to, co jest słuszne w Jego oczach; jeśli będziesz dawał posłuch Jego przykazaniom i strzegł wszystkich Jego praw, to nie ukarzę cię żadną z tych plag, jakie zesłałem na Egipt, bo Ja, Pan, chcę być twym lekarzem». Wj15,26

W Jego ranach jest nasze zdrowie!

Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.

Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Iz53,5

Posyła swoje słowo, które wraca dopiero wtedy, gdy zrobi swoją robotę…

SŁOWO BOGA NIE JEST SŁOWEM RZUCANYM NA WIATR!

Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55,10-11)

Bo to jest niesamowite,że człowiek rozkoszuje się słowem Bożym i powoli zaskakuje w trybikach życia.  To jest celem życia człowieka: Odnaleźć Boga, a może raczej dać się Jemu odnaleźć…… A gdy się uda – kochać, czerpać z tego, że czuje się tak bardzo kochanym, no i żyć według Jego pomysłu.  Nieraz człowiek próbuje się wszystkim nachapać, a ostatecznie czuje pustkę – czegoś jemu brak. Gdy jednak Go zaprosimy do swojego życia i wszystko realizujemy co jest po Jego myśli – to doświadczamy spełnienia, zadowolenia :)

Zazwyczaj tak jest,że gdy człowiek coś osiągnie, to na krótko czuje radość, przyjemność – bo zaraz pragnie czegoś nowego, czegoś więcej i tak znajduje się w labiryncie ludzkich namiętności, które nim rządzą :(

A gdy życie jest pobłogosławione przez Boga, to jest ono piękne, pełne miłości, pokoju i szczęśliwe :)

*****  12  *****

Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. Gal6,1

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Mt5,10

Do innych – będących daleko od Boga – przemówisz świadectwem swojego życia – tym, że potrafisz opowiedzieć o cudach działania Bożej łaski w twoim życiu.

A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka
i dzięki słowu swojego świadectwa
i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci. Ap12,11

NIE! wytykaj im wad jak obłudny faryzeusz, który pozostawia potem kogoś tak zdeptanego jak śmiecia samemu sobie ze świadomością własnego marnego stanu. Bo nikt nie jest idealny i tobie ta osoba też pewnie wiele mogłaby zarzucić.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata. Łk6,41-42

Pamiętaj, że kochać to znaczy powstawać :)

Porządne świadectwo o naszej wierze dajemy poprzez czynienie uczynków miłosierdzia…

Co Mi po mnóstwie waszych ofiar? – mówi Pan.

[…]Krew wołów i baranów,
i kozłów Mi obrzydła […].
Usuńcie zło uczynków waszych […].
Troszczcie się o sprawiedliwość,
wspomagajcie uciśnionego,
oddajcie słuszność sierocie,
w obronie wdowy stawajcie!
(Iz 1, 11.16-17)

 I jak już przepracujesz ten chaos w swoim wnętrzu …to już nie musisz mówić nic, ale możesz jedynie w pokoju serca odpoczywać, bo czujesz, że Miłość pragnie ciebie. Zapraszam do posłuchania przepięknej piosenki – Kliknij Tutaj

Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem.

Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy,
ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży,
a wola Pańska spełni się przez Niego.
Po udrękach swej duszy,
ujrzy światło i nim się nasyci.
Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu,
ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy,
i posiądzie możnych jako zdobycz,
za to, że Siebie na śmierć ofiarował
i policzony został pomiędzy przestępców.
A On poniósł grzechy wielu,
i oręduje za przestępcami.
Iz53,10-12

On nas zranił i On nas uleczy :)

„Chodźcie, powróćmy do Pana!
On nas zranił i On też uleczy,
On to nas pobił, On ranę zawiąże.
Po dwu dniach przywróci nam życie,
a dnia trzeciego nas dźwignie
i żyć będziemy w Jego obecności.
Dołóżmy starań, aby poznać Pana;
Jego przyjście jest pewne jak świt poranka,
jak wczesny deszcz przychodzi On do nas,
i jak deszcz późny, co nasyca ziemię”. Oz6,1-3

Bóg dał nam 10 przykazań – niełatwe prawo do wypełnienia – raczej ono pomaga nam uświadomić sobie swoją małość i grzeszność… ale dał nam też swojego Syna Jezusa, w którym mamy siły i moc do życia według marzenia Bożego :)

Życie to nie banał, może być piękną i wielką przygodą, ale tak wiele od nas zależy….

Jeśli przypadł ci do gustu powyższy program, to zapraszam cię do udziału w internetowych warsztatach Wspólnoty Sychar dla każdego… Kliknij TUTAJ

Podobno wszystkie punkty przepracowuje się w grupie kilku osób i trwa to nawet do dwóch lat. Spotkania grupy są organizowane co jakiś czas (słyszałam o podobno co trzy miesiące)

Świat jest pełen dysfunkcji – nie trzeba pochodzić z domu patologicznego – świat w tej swojej „tolerancji” się porządnie pogubił…. Warsztaty są dla każdego, kto chce właśnie jak w punkcie piątym rachunku ignacjańskiego – za pomocą Jego łaski dążyć do poprawy….  Czyli do życia wolą Bożą :)

Jeśli chcesz…. Pan Jezus nieraz mówił – jeśli chcesz, to pójdź za mną :)

Jeśli chcesz poznać treść tych kroków to polecam zajrzeć TUTAJ - jest to program dwunastu kroków dla osób z rodzin z dysfunkcjami, np. dda….

Ten program ma swój początek w 12 krokach dla AA i jest bardzo mądry, można go praktykować, by nauczyć się wejść we współpracę z łaską – mając zwykłe problemy, może życie zbyt szare nam się wydaje i nudne – to też już jest wystarczający powód ;) On działa! Życie ze sobą wiele trudów niesie – Jezus mówi żeby się zbytnio nie troskać, a Jemu zawierzyć swoje życie.

Jak już wspomniałam o AA i może gdy czytając ten wpis – borykasz się z problemem alkoholizmu – polecam comiesięczne spotkania trzeźwościowe w Turzy. Tam spotkasz alkoholików niepijących nawet ponad dwadzieścia lat! Są tam również spotkania dla osób z rodzin gdzie panują jakieś dysfunkcje – szczególnie alkoholizm. Spotkania są właśnie oparte na programie 12 kroków. Jeśli chcesz wiedzieć więcej – Kliknij TUTAJ.

Możliwość komentowania jest wyłączona.