Dobrze jest trudzić się dla Pana, bo zawsze z tego jest piękny owoc… owoc Ducha Świętego :)

Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; 2Kor4,7-8

Dziś Jezus zamieszkał w mym sercu
Zszedł z wysokiego trony nieba.
O, Boże w mej piersi zamknięty.
A z tobą mam niebo całe.
I z aniołami śpiewam Święty
Żyję tylko na Twą chwałę.
św.s.Faustyna

*

„Cuda czynione przez Apostołów”
Wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów wśród ludu. Trzymali się wszyscy razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał. Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet, przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulicę i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegało się mnóstwo ludu do Jerozolimy, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia. Dz5,12-16

Po zesłaniu Ducha Świętego Apostołowie w imię Jezusa czynili wiele cudów i uzdrowień. Mieli w sobie taką moc i trwali w jednym (wiadomo – w jedności siła), że obcy bali się dosłownie do tej wspólnoty chrześcijan dołączyć. Podobno obcy bali się im w oczy spojrzeć, żeby się nie nawrócić przypadkiem…..

Modlitwa pierwszych chrześcijan była pełna mocy…

Gdy arcykapłan i jego zwolennicy wtrącili Apostołów do więzienia i zabronili im głosić wiarę w imię Jezusa … w nocy….

Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: «Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia!».Dz5,19-20

Gdy Sanhedryn dowiedział się, że Apostołów w więzieniu już nie ma i że głoszą w świątyni, kazali ich do siebie przyprowadzić.

Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: «Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?» «Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr i Apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni». Dz5,27-32

Pewien faryzeusza Gamaliel usłyszawszy to i widząc oburzenie słuchających, powiedział:

Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem». Usłuchali go. Dz5,38-39

*

Jeżeli sercem przyjmiesz i ustami wyznasz, że Jezus jest Panem – doświadczysz zbawienia…. W życiu codziennym :)

Wiele nieraz napotykamy trudności, ale one są tak naprawdę, by objawiła się w naszym życiu moc Jezusa.

Czyń co w twej mocy, a Bóg wspomoże twą dobrą wolę.
Tomasz a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”

Nasza dobra wola w tym się objawia, że pragniemy z CAŁEGO SERCA, MYŚLI I SIŁ prawdy i sprawiedliwości Bożej … szczególnie w naszym życiu codziennym ;)

Pragnąć Boga w naszym życiu, to pragnąć spełnienia Jego obietnic…

OBIETNICE ŚWIATA ZAWSZE ZAWODZĄ, OBIETNICE BOGA – NIGDY.
Św.Augustyn

*

Bóg pragnie cię zwycięsko wyprowadzać z trudnych kolein życia…

„Początki działalności misyjnej kościoła”
A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę. Dz6,7

Równocześnie po męczeńskiej śmierci św.Szczepana, rozpoczęło się prześladowanie Kościoła Jerozolimskiego.

Szaweł zaś zgadzał się na zabicie go.
Prześladowanie Kościoła jerozolimskiego
Wybuchło wówczas wielkie prześladowanie w Kościele jerozolimskim. Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się po okolicach Judei i Samarii. Szczepana zaś pochowali ludzie pobożni z wielkim żalem. A Szaweł niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety, i wtrącał do więzienia. Dz8,1-3

Trzeba głosić imię Pana, ale z zachowaniem rozsądku ;)

Kiedy czujesz, że trzeba odejść – odejdź w milczeniu… Jednak gdy czujesz, że Pan przez ciebie chce do kogoś przemówić, to mów, ogłaszaj dzieła Pana…

Ale postawy cierpiętnika (nieustannie pragnącego znosić cierpienia i przez to ich szukając) – raczej nie polecam. Droga krzyża, to droga walki o wartość człowieka…

Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa Wtedy więc wkładali [Apostołowie] na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.Dz8,14-17

Potrzeba przyjąć najpierw słowo Boże… O Jezusie, który umarł za nasz grzech i wyjednał nam bramy nieba poprzez swoje zmartwychwstanie…. Potem można modlić się, by Duch Święty mógł w nas zamieszkać i działać z mocą….. modlić się o Jego przyjście…..

Zdarzają się sytuacje, że ktoś prosi Ducha by przyszedł….. a jakoś nic większego się nie dzieje, żadnych zmian w życiu…. Lub ktoś otrzymał łaskę uwolnienia na spotkaniu charyzmatycznym, ale na drugi dzień wszystko wróciło…. Zdarzają się takie sytuacje i ważna jest wiara w Jezusa i Jego ofiarę na krzyżu… w to, że w Jego ranach jest nasze zdrowie….. w ogóle ważne jest pogłębiać swoją wiarę poprzez szczególnie znajomość Pisma św, gdyż w różnych sytuacjach będziemy potrafili odpowiedzieć sobie na pytanie: Co w takiej sytuacji zrobiłby Jezus?….. A to bardzo życie porządkuje i daje nam przeogromną radość w Bogu…..

Stąd tak ważne jest PRAGNIENIE NAWRÓCENIA czyli odwrócenia się od grzechu, którym tak naprawdę zadaliśmy cierpienie Jezusowi na drodze krzyżowej oraz nieustannie zadajemy je sobie i innym. Ta chwilowa przyjemność tak naprawdę na końcu okazuje się diabłem odbierającym godność dzieciom Boga…..

Jezus pragnął i pragnie jedynie naszego. Stąd też pragnie wspomagać nas swą łaską. Dobrze jest przyznać się Bogu do swego grzechu czy ułomności, bo wtedy też z Jego pomocą możemy odbijać się od dna. A gdy żyjemy w przekonaniu, że jesteśmy bez grzechu – okłamujemy tak naprawdę Boga, siebie i innych. Żyjemy w iluzji, którą ranimy….

Należy zerwać z grzechem
Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu,
to samych siebie oszukujemy
i nie ma w nas prawdy.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
[Bóg] jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy,
czynimy Go kłamcą
i nie ma w nas Jego nauki.1J1,8-10

Żeby dobiec do mety w zawodach, trzeba z jakiegoś punktu wystartować.

Ważne jest też, by nie porównywać się z innymi – zawsze będą od nas lepsi i gorsi (Desiderata)… ale porównywać się należy z samym sobą, ile postąpiłem na drodze wzrostu duchowego.

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie (Łk6,38)

Sąd do Boga należy….

Ważna jest współpraca z Bogiem, by mógł nas wypełnić obecnością swej miłości…

Będziemy wzrastali i Bóg będzie nas wspierał swą łaską, gdy zapragniemy żyć dla Miłości

Kiedy Szymon ujrzał, że Apostołowie przez wkładanie rąk udzielali Ducha Świętego, przyniósł im pieniądze. «Dajcie i mnie tę władzę – powiedział – aby każdy, na kogo włożę ręce, otrzymał Ducha Świętego». «Niech pieniądze twoje przepadną razem z tobą – odpowiedział mu Piotr – gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze. Nie masz żadnego udziału w tym dziele, bo serce twoje nie jest prawe wobec Boga. Odwróć się więc od swego grzechu i proś Pana, a może ci odpuści twój zamiar. Bo widzę, że jesteś żółcią gorzką i wiązką nieprawości». A Szymon odpowiedział: «Módlcie się za mną do Pana, aby nie spotkało mnie nic z tego, coście powiedzieli». Dz8,18-24

Szymon zakpił sobie w pewnym sensie z wszechmocy Bożej…. Łaska Boża jest darmo dana i kto chce, niech przyjdzie i pije…..

W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: «Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza». A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony. J7,37-39

*

Bóg ochrania swój lud….

Gdy Szaweł prześladował chrześcijan i był święcie przekonany, że jako prawy faryzeusz robi dobrze i robi to dla Boga…..

Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?» «Kto jesteś, Panie?» – powiedział. A On: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić». Dz9,1-6

Oślepiony przez jasność Szawł trzy dni przebywał w Damaszku….

W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. «Ananiaszu!» – przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: «Jestem, Panie!» A Pan do niego: «Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli». (I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał).Dz9,10-12

I tak też się stało, Ananiasz odnalazł Szawła i nałożył na niego ręce. Szaweł został tak napełniony Duchem Świętym i po doświadczeniu spotkania z Jezusem – tym razem pełen odwagi i gorliwości, świadczył o Bogu jako chrześcijanin :)

A Szaweł występował coraz odważniej, dowodząc, że Ten jest Mesjaszem, i szerzył zamieszanie wśród Żydów mieszkających w Damaszku. Po upływie dłuższego czasu Żydzi postanowili go zgładzić. Szaweł dowiedział się o ich zamiarach. A strzegli bram we dnie i w nocy, aby go zgładzić. Uczniowie więc spuścili go nocą w koszu na sznurze przez mur i wyprawili. Dz9,22-25

… uciekł gdy na to nadszedł czas, ale i dawał świadectwo gdy był na to czas….

*

Słyszałam historię, jak aktor Emilian Kamiński opowiadał, że w stanie wojennym zapytał księdza Popiełuszkę jak żyć w takim kraju, gdzie milicja, czołgi na każdym kroku…

A ks.Popiełuszko jemu odpowiedziała, że TO MINIE….

Tak naprawdę każde zło tego świata kiedyś minie.

A Bóg jako nasz obrońca, będzie nas wspomagać swą łaską przez wszystkie dni.

Czy jednak jesteś w stanie Jemu zawierzyć – Bogu, który pragnie naszego dobra?

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.Mt10,

*

Maryja, gdy miała urodzić wierzyła, że Bóg znajdzie miejsce, by mogła porodzić Jezusa. Wierzyła, choć co chwilę Józef słyszał odmowę pukając do kolejnych drzwi…. Znalazł się żłób w stajence…..

Ale ta miłość, która ich łączyła, dawała im tyle szczęścia… że serca ich były dalekie od chciwości i pożądania….. Dlatego były zdolne przyjąć ubóstwo z ręki Boga…. Oczywiście to była sytuacja chwilowa….. Ale ubodzy tak naprawdę całe swoje bogactwo mają u Boga :)

… ubogim w Duchu św. przepych z czasem zaczyna przeszkadzać….

Ubóstwo i ogołocenie Maryi oraz Józefa – przyniosło nam Zbawiciela… Dla nich liczyła się Święta Wola Boża…..

W sumie gdyby mieszkali w pałacach to nie wiem czy by dla siebie czas mieli…. Gdyby Jezus żył w dostatkach, czy by myślał o życiu dla innych…… dosłownie dla WSZYSTKICH, KTÓRZY BYLI, SĄ I BĘDĄ…

Bo Jezus kocha każdego kto był, jest i będzie :)

Miłość przyszła, by służyć i się dzielić, a nie korzystać z życia przepełnionego egoizmem. Jezus powiedział, że NAJWIĘKSZY JEST TEN KTO SŁUŻY.

Nieraz może o coś prosimy Boga, a się okazuje, że nie do końca spełnił naszą prośbę jak to sobie wyobrażaliśmy… Ale czy nie jest ważniejsze, że Jego miłość wypełnia nasze serce?

Miłość stworzyła wiele cudów, nienawiść ani jednego dobrego czynu.
A.Świętochłowski

*

Cuda św.Piotra
(…)Mieszkała też w Jafie pewna uczennica imieniem Tabita, co znaczy Gazela. Czyniła ona dużo dobrego i dawała hojne jałmużny. Wtedy właśnie zachorowała i umarła. Obmyto ją i położono w izbie na piętrze. Lidda leżała blisko Jafy; gdy więc uczniowie dowiedzieli się, że jest tam Piotr, wysłali do niego dwóch posłańców z prośbą: «Przyjdź do nas bez zwłoki!» Piotr poszedł z nimi, a gdy przyszedł, zaprowadzili go do izby na górze. Otoczyły go wszystkie wdowy i pokazywały mu ze łzami w oczach chitony i płaszcze, które zrobiła im Gazela za swego życia. Po usunięciu wszystkich, Piotr upadł na kolana i modlił się. Potem zwrócił się do ciała i rzekł: «Tabito, wstań!» A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła. Piotr podał jej rękę i podniósł ją. Zawołał świętych i wdowy i ujrzeli ją żywą. Wieść o tym rozeszła się po całej Jafie i wielu uwierzyło w Pana. [Piotr] zaś jeszcze przez dłuższy czas przebywał w Jafie u niejakiego Szymona, garbarza.Dz9,36-43

Nasza dobra wola nie odejdzie w zapomnienie. Dzięki niej swoje skarby w niebie zbieramy.

Na ziemi mamy czas, by zbierać zasługi. Po śmierci już czasu nie będzie…

Przykładem jest postać serdecznej Tabity, której czynione dobro otwiera serce Boga… oraz setnika Korneliusza – jego modlitwy i jałmużny stały się ofiarą, dzięki której Bóg sobie o nim przypomniał.

Powołanie setnika Korneliusza
W Cezarei mieszkał człowiek imieniem Korneliusz, setnik z kohorty zwanej Italską, pobożny i „bojący się Boga” wraz z całym swym domem. Dawał on wielkie jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga. Około dziewiątej godziny dnia ujrzał wyraźnie w widzeniu anioła Pańskiego, który wszedł do niego i powiedział: «Korneliuszu!» On zaś wpatrując się w niego z lękiem zapytał: «Co, panie?» Odpowiedział mu: «Modlitwy twoje i jałmużny stały się ofiarą, która przypomniała ciebie Bogu. A teraz poślij ludzi do Jafy i sprowadź niejakiego Szymona, zwanego Piotrem! Dz10,1-5

Sprawdza się tu obietnica Pana, którą skierował do nas w Ewangelii:

Chodźcie błogosławienie vs idźcie precz potępieni…

Sąd Ostateczny
Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

 

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.”
Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».Mt25,31-46

Podobno kto nie kochał za życia, może mieć problem, żeby zmieścić się w niebie….

Wtedy bowiem sprawiedliwi staną z wielką stałością naprzeciw tych, którzy ich uciskali (Mdr5,1) i gnębili. (…) Wtedy wielka ufność napełni ubogiego i pokornego, a pysznego strach zewsząd ogarnie. (…) Wtedy radować się będzie każdy pobożny smucić się będzie każdy bezbożny….
Tomasz a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”

*

Dlatego najlepszą zasadą jest by czynić innym, jak byśmy sami chcieli aby nam czyniono –
BO DOBRO POWRACA

Teraz jest czas MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, a w dniu ostatecznym będzie czas Jego SPRAWIEDLIWOŚCI. ▼

Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. (…) Nie lękaj się, ja jestem z tobą.(„Dzienniczek” św.s.Faustyny)

……………………..

Korneliusz posłał swoich podwładnych po Piotra. W tym czasie Piotr na modlitwie miał widzenie:

Piotr(…) wpadł w zachwycenie. Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. «Zabijaj, Piotrze i jedz!» – odezwał się do niego głos. «O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego» – odpowiedział Piotr. A głos znowu po raz drugi do niego: «Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił». Powtórzyło się to trzy razy i natychmiast wzięto ten przedmiot do nieba. Dz10,10b-16

Gdy dotarli do niego podwładni Korneliusza – poszedł z nimi. Korneliusz zwołał rodzinę i przyjaciół, a Piotr wygłosił im piękną naukę O CZŁOWIEKU

Przemówił więc do nich: «Wiecie, że zabronione jest Żydowi przestawać z cudzoziemcem lub przychodzić do niego. Lecz Bóg mi pokazał, że nie wolno żadnego człowieka uważać za skażonego lub nieczystego. Dlatego też wezwany przybyłem bez sprzeciwu. Zapytuję więc: po co mnie sprowadziliście?» Dz10,28-29

Korneliusz opowiedział Piotrowi o tym, jak widział anioła, który polecił jemu posłać po niego. Piotr na to odrzekła:

Wtedy Piotr przemówił w dłuższym wywodzie: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów».
Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga. Wtedy odezwał się Piotr: «Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my?» I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa. Dz10,34-48

BÓG NIE MA WZGLĘDU NA OSOBY, ALE W KAŻDYM NARODZIE JEST MU MIŁY TEN, KTO SIĘ GO BOI I POSTĘPUJE SPRAWIEDLIWIE.

*

………… Tak wyglądały początki chrześcijaństwa……………..

Ci, których rozproszyło prześladowanie, jakie wybuchło z powodu Szczepana, dotarli aż do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, głosząc słowo samym tylko Żydom. Niektórzy z nich pochodzili z Cypru i z Cyreny. Oni to po przybyciu do Antiochii przemawiali też do Greków i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie. A ręka Pańska była z nimi, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana. Dz11,19-21

Prześladowanie uczniów Jezusa, które się rozpoczęło po męczeńskiej śmierci św.Szczepana, spowodowało, że uczniowie dotarli do innych miast, aby z jednej strony się schronić, a z drugiej strony nie potrafili milczeć i głosili wiarę w imię Jezusa.

Tak właśnie działa pokusa, której nieraz jesteśmy poddawani. Z jednej strony jesteśmy kuszeni, ale gdy dla Boga zrobimy coś by nas usłyszał i nam pomógł (przede wszystkim zalecam modlitwę i cierpliwość, żeby dać się Bogu prowadzić na drodze podejmowanych kolejno decyzji) – zazwyczaj pomaga, w swoim czasie i na swój sposób…. Wypróbowując naszą wiarę…. I gdy wychodzimy cało z problemów, grzechów, trudów dzięki Jego pomocy – wtedy się okazuje, że pokusy tak naprawdę pomagają żyć nam na chwałę Bożą, a nie dla swoich egoistycznych potrzeb, które zamykają na Boga i drugiego człowieka….. Nieraz się słyszy, że kiedyś było lepiej, ludzie byli dla siebie sympatyczniejsi…. Ale teraz człowiek bardzo poddał się życiu konsumpcyjnemu, reklamy ze wszystkich stron krzyczą, że zaspokoją twoje potrzeby….. i to błędne koło zamyka często człowieka na Boga i innych….

Ale też nie można popaść w drugą skrajność i pragnąć jak najwięcej pokus…. Ale tylko walczyć z tymi, które się pojawią, by się okazało, ze mamy silnego Boga i że z Jego pomocą wychodzimy zwycięsko z wszelkich tarapatów. Bo….

Zły jak lew krąży kogo by pożreć….

Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.1P5b-11

Dopóki na ziemi żyjemy, zawsze będziemy poddawani próbom…. Abraham był poddany próbie wiary gdy otrzymał obietnicę, że będzie miał syna, mimo że tak długo go z Sarą nie mieli…. Poddany był próbie wiary gdy Bóg kazał jemu syna złożyć w ofierze…. Ślepo zawierzył Bogu, że wie czego od niego oczekuje…. A Bóg oczekiwał WIARY :)

Noe był poddany próbie, gdy Bóg polecił jemu zbudować Arkę… gdy wszyscy wokół śmiali się z jego postawy……

Bóg obiecuje nam pomoc w naszym codziennym życiu, obiecuje swoją obecność i że otrze każdą łzę… Obiecał przez swojego syna, że każdy kto w Niego uwierzy, będzie miał życie w obfitości…. obfitujące w Jego miłość i łaskę :)

Coś więcej o Bożych Obietnicach znajdziesz TUTAJ (trzeba trochę zjechać w dół strony).

Im bardziej będziesz zbliżał się do Pana, tym bardziej będzie twoja wiara poddawana próbom…. Nieraz się okaże ze w świecie oddalonym od Boga, trzeba zaświadczyć o Jego istnieniu…. Jezus powiedział, że przyzna się przed Aniołami w niebie do tych, którzy się do Niego przyznawali….Ale nie ma się czego obawiać, ale w Bogu trwać i czerpać z Jego miłosierdzia naczyniem ufności. To wszystko po to, gdyż przygotował on dla swoich wierzących wiele łask…

Trzeba też pamiętać, że Bóg docelowo nas nie stworzył dla życia na ziemi. Przypominam, że tu żyjemy za sprawą popełnionego przez Adama i Ewę grzechu pierworodnego. W sumie każdy grzech, któremu się poddajemy wygląda na zachęcający i każdy z nas gdy podda się pokusie, doświadcza potem w swoim życiu pewnego rodzaju wygnania, może jakiego brudu wewnętrznego…. Historia lubi się powtarzać…. Dlatego trzeba zawsze pamiętać, że Bóg docelowo stworzył nas do wiecznej szczęśliwości. Życie na ziemi jest stanem przejściowym…

Życie na ziemi to taka próba naszej WIARY, NADZIEI I MIŁOŚCI.

*

Jezu bardzo chcę, byś był WYWYŻSZONY!

Możliwość komentowania jest wyłączona.