Żaden święty nie urodził się świętym…

św.Teresa Wielka – karmelitanka – mówiła, że nawet jeśli jesteśmy w grzechu ciężkim, to nie powinniśmy rezygnować z modlitwy, ponieważ modlitwa zawsze przynosi owoc. Nie mamy na modlitwie stawać idealni przed Panem, ale modlitwa powinna być spotkaniem z Nim, podczas którego będzie nas mógł przemieniać. Jeśli jednak ktoś znajduje się w grzechu ciężkim, powinien pójść do spowiedzi, wyznać swoje grzechy i przyjąć Boże przebaczenie. Już kiedyś wspominałam, że tłumienie czy udawanie, że nic nie mamy na sumieniu – może nas doprowadzić do stanów depresyjnych czy rozpaczy. Lepiej jest żyć w prawdzie, która wyzwala :)

Bóg cię kocha, bo jest MIŁOŚCIĄ

Z całego serca zaufaj Bogu,
nie polegaj na swoim rozsądku.
Poznawaj Go na każdej drodze,
a On twe ścieżki wyrówna.
Prz3,5-6

*

Słowa św.Teresy do jej sióstr zakonnych na temat modlitwy:

„Wróćmy teraz do naszej modlitwy ustnej, by się nauczyć, jak ją odmawiać mamy, iżby Pan, gdy zechce, mógł nam użyczyć i daru wyższej modlitwy.
Że modlitwę należy poprzedzić roztrząśnięciem sumienia, odmówieniem aktu skruchy i znakiem krzyża świętego, tego wam, jako rzeczy wiadomej, mówić nie potrzebuję.
Zaraz po tym wstępie, ponieważ jesteś sama, postaraj się, córko, o towarzystwo. A jakież mogłabyś znaleźć lepsze, nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz? Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i jaką pokorą raczy ciebie nauczać. Wierz mi, tak dobrego przyjaciela nigdy nie powinnaś odstępować. Gdy się przyzwyczaisz być zawsze w obecności Jego, a On będzie widział, że czynisz to z miłością i starasz się we wszystkim podobać się Jemu, już się od Niego – jak to mówią – nie odczepisz. Nigdy On ciebie ani na chwilę nie opuści, będzie cię wspierał we wszystkich strapieniach twoich, na każdym kroku będzie ci stróżem i pocieszycielem. Czy to mała rzecz, sądzicie, mieć zawsze i wszędzie przy boku takiego przyjaciela?”

„Droga doskonałości”, rozdział 26

Podczas modlitwy powinniśmy trwać w obecności Bożej. Jeśli w niej nie trwamy, to trzeba się zastanowić, czy to w ogóle jest modlitwa… Na nic klepanie ogromu modlitw, lepiej mniej – a w obecności Pana. Z czasem wejdzie to nam w nawyk i stanie się ogromnym błogosławieństwem… Gdy praktykujemy trwanie przy Panu, oczywiście z wiarą, to według Teresy tworzą się kanały, przez które Pan działa swoją łaską :)

*

Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość,

a to wszystko będzie wam dodane. Mt6,33

*

Teresa wskazywała, że bardzo istotne jest by zdać sobie sprawę z tego:
Kim jest ten przed kim stoję a kim ja która zabieram się za modlitwę, ośmielam się mówić do Boga!
Nie ma sensu udawać przed Bogiem, że jesteśmy idealni…On czeka, kiedy w pokorze przyznamy, że w pewnych sferach jesteśmy słabi i jak bardzo potrzebujemy Jego pomocy… Jego Miłosiernej Miłości, która z gnoju dźwiga nędzarza….

Alleluja.
Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana:
Niech imię Pańskie będzie błogosławione
odtąd i aż na wieki!
Od wschodu słońca aż po zachód jego
niech imię Pańskie będzie pochwalone!
Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy,
Jego chwała sięga ponad niebiosa.
Któż jak nasz Pan Bóg,
co siedzibę ma w górze,
co w dół spogląda
na niebo i na ziemię?
Podnosi nędzarza z prochu,
a dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt,
wśród książąt swojego ludu,
Ten, co niepłodnej każe mieszkać w domu
jako pełnej radości matce synów.
<Alleluja>. Ps113,1-9

*

Też dobrze jest podziękować Bogu za działanie Jego Opatrzności w naszym życiu, za Jego liczne błogosławieństwa… Tak, nieraz i dobrze nam życie wyjdzie – ale to jest dzięki współpracy naszej dobrej woli z Jego łaska…

Z Dzienniczka św.s.Faustyny:

Parę słów z konferencji z matką mistrzynią pod koniec nowicjatu: Szczególną cechą siostry duszy niech będzie prostota i pokora. Niech siostra idzie przez życie jak dziecko, zawsze ufna, zawsze pełna prostoty i pokory, ze wszystkiego zadowolona, ze wszystkiego szczęśliwa; tam, gdzie inne dusze się trwożą, [niech] siostra przechodzi spokojnie, dzięki prostocie i pokorze. Niech siostra sobie na całe życie to zapamięta, że jak wody spływają z gór na doliny, tak też i łaski Boże spływają tylko na dusze pokorne.Dz55

*

Czego nie masz co byś nie otrzymał?….

Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? 1Kor4,7

Masz rozum?… dziękuj Panu, że ci go jeszcze nie odebrał ;) w tym zabieganym świecie…

Moja koleżanka raz opowiedział słowa pewnego księdza o dziękczynieniu. Są naprawdę niesamowite. Wyobraź sobie, ze dziś musisz za wszystko podziękować co w życiu masz i tego, za co dziś nie podziękujesz – jutro nie będziesz mieć…. Uwierz, że na wymienienie wszystkiego, co od Boga otrzymujesz, nie starczyło by ci dnia…

Masz siły do codziennego życia? Chwal Pana, bo On wszystko przenika i podtrzymuje…

Panie, przenikasz i znasz mnie,
Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.
Z daleka przenikasz moje zamysły,
widzisz moje działanie i mój spoczynek
i wszystkie moje drogi są Ci znane.
Choć jeszcze nie ma słowa na języku:
Ty, Panie, już znasz je w całości.
Ty ogarniasz mnie zewsząd
i kładziesz na mnie swą rękę.
Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza,
zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.
Gdzież się oddalę przed Twoim duchem?
Gdzie ucieknę od Twego oblicza?
Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś;
jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę.
Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki,
zamieszkał na krańcu morza:
tam również Twa ręka będzie mnie wiodła
i podtrzyma mię Twoja prawica.
Jeśli powiem: «Niech mię przynajmniej ciemności okryją
i noc mnie otoczy jak światło»:
sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,
a noc jak dzień zajaśnieje:
<mrok jest dla Ciebie jak światło>. Ps139,1-11

Gdy tak dziękujesz Panu za wszystko każdego dnia – wtedy i życie staje się bardziej świadome, do Kogo to wszystko należy i od Kogo tak naprawdę wszystko zależy….wtedy jest lżej bo wierzymy, że nasze życie leży w dłoniach Dobrego Boga, który nas kocha i nie odrzuca.

Dobrze jest dziękować Panu
i śpiewać imieniu Twemu, o Najwyższy:
głosić z rana Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami,
na harfie dziesięciostrunnej i lirze
i pieśnią przy dźwiękach cytry.
Bo rozradowałeś mnie, Panie, Twoimi czynami,
cieszę się dziełami rąk Twoich.
Jakże wielkie są dzieła Twe, Panie,
bardzo głębokie Twe myśli!
Człowiek nierozumny ich nie zna,
a głupiec ich nie pojmuje.
Chociaż występni plenią się jak zielsko
i złoczyńcy jaśnieją przepychem,
i tak [idą] na wieczną zagładę. Ps92,2-8

Gdyby Bóg przestał o nas myśleć, to szybciej niż w sekundzie byśmy przestali istnieć…
Powiedział słowo i wszystko się stało…

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało. J1,1-3

Żebyśmy byli to musi być najpierw Jego zgoda….Jego słowo….:) Człowiek bez duszy raczej nie będzie w stanie funkcjonować, bez Jego tchnienia :)

To jest naprawdę niesamowite, że jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boże :) jesteśmy Jego przybranymi dziećmi, w Jezusie Pan nas adoptował… i dlatego jest naszym Ojcem :)

*

Naprawdę powinniśmy się chlubić tylko z krzyża Jezusowego – przecież On nas uratował od piekła na, które zasłużyliśmy. To jest bardzo ważne być świadomym czym jest krzyż w życiu chrześcijanina. Niby taka banalna ta walka słowna się toczy, czy krzyże mają wisieć czy nie? Gdy zdamy sobie jak wielką wartością jest krzyż Jezusa w naszym życiu, będziemy go bronić za wszelką cenę.

Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Ga6,14

Zapłatą za grzech jest śmierć…

Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.Rz6,23

Jeśli mówisz że jesteś bez grzechu – czynisz Boga kłamcą i nie ma miejsca tak naprawdę dla Niego w twoim życiu….

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu,
to samych siebie oszukujemy
i nie ma w nas prawdy.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
[Bóg] jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy,
czynimy Go kłamcą
i nie ma w nas Jego nauki5.1J1,8-10

Jezus zwyciężył szatana i śmierć na krzyżu…

Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, Hbr2,14

 *

Gdyby tak wdrożyć się w naukę Jezusa, to można nieraz się nią zgorszyć… tak i też wielu postąpiło i odeszli od Naszego Pana. Jednak to Jego słowa dają życie wieczne. Nie ma w żadnym innym imieniu zbawienia jak w Jezusie…. On przyszedł na świat by odnaleźć to co zginęło… Pozwól się odnaleźć :) miłości nieobłudnej :)

Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga11». J6,66-69

Potrzeba przyjąć sława Pana, ponieważ one naprawdę dotyczą nas i naszego życia….

Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego -
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy. J1,10-14

*

Teraz parę wskazówek na temat modlitwy z Pisma św.

W „izdebce”, z dala od zgiełku weryfikuje się, czy faktycznie z Panem się spotykasz na modlitwie. Jeśli robisz na pokaz – masz uznanie innych za nagrodę. Bogu bardzo zależy na osobistym spotkaniu z Nim. On nie neguje wspólnotowej modlitwy, a jednak jak wyraźnie mówi – pragnie z nami się spotykać sam na sam…

Modlitwa
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.
Wy zatem tak się módlcie:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
niech się święci imię Twoje!
Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.
Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
Mt6,5-15

Gdy w ukryciu pragniesz się z Nim spotkać – w ciszy na medytacji słowa Bożego…naprawdę nieraz trzeba przeczytać fragment Pisma kilka razy, żeby do nas coś zaczęło docierać i nieraz potrzebujemy jednak znaleźć komentarz, bo mogą się trafić fragmenty na początek trudne do zrozumienia; także jest wskazane powtórzyć sobie czego to ja się tak naprawdę dowiedziałem/am z rozważanego fragmentu, żeby to miało wpływ na nasze życie – bo można usłyszeć słowa i w ogóle ich nie przyjąć -ziarno pada na ziemię różną, uczyńmy więc naszą ziemię żyzną :)

Przypowieść o siewcy
Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!». Mt13,1-9

*

Nauka Pana jest nauką krzyża – zaparcia się siebie, a świat nic nie wspomina o zapieraniu się siebie, więc może do nas nieraz coś ciężko docierać z czytanych fragmentów Pisma św….ale gdy poprosimy Ducha św o pomoc, to nieraz i On sam w nas będzie się modlił i podsunie zrozumienie słów…. gdy Go o to poprosimy, by dał poznać co jest Jego wolą?

Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. Rz8,26-27

Pan który widzi w ukryciu odda tobie, bo On wie czego ci potrzeba… Zachęca oczywiście by prosić, a będzie nam dane – bo co to za relacja bez rozmowy, bez mówienia i słuchania….stad tak ważne jest by się z Nim spotykać i szukać wpierw Jego Królestwa, Jego pokoju, radości, miłości, opanowania, łagodności…bo zanim ty wypowiesz czego ci potrzeba, to On już sam wie ;)

Tu najlepiej – w ukryciu – się weryfikuje z Kim i po co się spotykam….

ROZWAŻANIA….

Bez rozważania, poznawania Jego nauki będzie trudne postępowanie za Panem, z własnego doświadczenia wiem że można się nabawić różnych nawet herezji – ja wzięłam wiarę na czuja, choć bardzo Pana doświadczyłam, to nie przylgnęłam do Jego słowa….”noga kilka razy mi się poślizgnęła”….choć nieraz dał mi poznać jak mnie kocha….to mój dom był budowany na piasku i wiadomo cię wtedy dzieje…. Kryzysy zawsze będą – takie doświadczanie w ogniu tych, których miłuje Pan…ale my się mamy ostać – z góry Pan to zakłada i to ma się stać dzięki przyjęciu Jego słowa….wtedy dom nie runie, bo będzie budowany na skale…

Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu,
przygotuj swą duszę na doświadczenie!
Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy,
a nie trać równowagi w czasie utrapienia!
Przylgnij do Niego, a nie odstępuj,
abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim.
Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie,
a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały!
Bo w ogniu doświadcza się złoto,
a ludzi miłych Bogu – w piecu utrapienia.
Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą,
prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Syr2,1-6

*

Łudzenie samego siebie
Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”
Dobra lub zła budowa
Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».
Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie. Mt7,21-29

Tak, można doświadczać Jego miłości…. Pan nigdy nas nie przekreśla….a doświadczenia i pomyłki nas zbliżają do Niego, weryfikują błedy w nas tkwiące…. Raz usłyszałam na rekolekcjach ignacjańskich, że możemy we wszystkim się pomylić, mylić się jest rzeczą ludzką – ale w jednym nie powinniśmy popełnić błędu….przy wyborze współmałżonka ;)

Zatem: By trwać w jedności z panem jest potrzebna ROZUMNA WIARA.

Dobrym nauczycielem jest ten, kto dobrze żyje; a kto dobrze czyta, jest heroldem Boga.
„Ogródek różany” Tomasz a Kempis

*

Dzięki rozważaniu słów Pana, czyli rozumem przyjętej wierze – założysz zbroję…

W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość4, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych Ef6,10-18

*

Dla przykładu chciałabym się podzielić jak rozważałam poniższy fragment..

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.Mt1,18-25

Tak często można się spotkać z tym jak sobie ludzie potrafią odebrać dobre imię…polityków to się w ogóle nie chce słuchać, gdy tak się wykłócają….telewizji też się nie chce oglądać, gdy się widzi nieustanne wzory do zdrad… niestety poznałam panią, której mąż zaczął to oglądać – te śmieci telewizyjne – i ją zdradził…. Bardzo przykre to jest, ze jesteśmy atakowani ze wszystkich już prawie stron antywartościami, gdzie kłamstwo okazuje się być uznane za prawdę…. Gdzie wada jest cnotą…a jeśli chcesz żyć w prawdzie wartościami, to jesteś dziwny i głupi….nienormalny :(

Maryja powinna być z ludzkiego pnktu widzenia ukamienowana, gdyby Józef się przyznał, że to nie z nim ma dziecko…. A on Maryję jednak pragnął oddalić po cichu….czuł, że Bóg dał jemu cudowną towarzyszkę na resztę życia, a jednak fakty wskazywały na coś bardzo trudnego do przyjęcia…. ale on nie oceniał, choć zapewne musiał wiele wycierpieć….jakie to piękne – Bóg wiedział Komu powierza w opiekę Maryję… widzimy jak Boży mąż został wypróbowany i się ostał, bo trwał w nauce Pana :)

Nie ulega wątpliwości, że Chrystus wynagradza św.Józefa teraz nawet więcej, kiedy jest on w niebie, aniżeli był on na ziemi. Nasz Pan, który w życiu ziemskim miał Józefa jako Swego ojca, z pewnością nie odmówi mu niczego, o co prosi on w niebie.
św.Bernardyn ze Sieny

Również w powyższym rozważanym fragmencie uderzyły mnie słowa:

Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”.

Emmanuel – Bóg z nami…poczuj TO – Bóg jest z nami :)

*

Mamy brać z Pisma św przykład – oczywiście przede wszystkim z NT bo sam Bóg Ojciec na Górze Tabor zaznacza – Jego słuchajcie….dobrze poznać całe Pismo, ale na początek lepiej zacząć od NT.

Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. Mk9,2-8

Na górze się modlił i przemienił – spotkanie z Dobrym Bogiem przemienia – szczególnie Jemu miłe, spotkanie osobiste sam na sam :)

*

Kolejna wskazówka do modlitwy…

Celnik – usprawiedliwiony:

Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony». Łk18,9-14

 

Bóg patrzy na serce. Serce, które nie boi się przyznać do swojej małości. Tereska od Dzieciątka Jezus mówił, że jest Małą Nic Pana Boga… Ona widziała swoją ludzką słabość, ale to budziło w niej ogromne pragnienie trwania z Bogiem, który jest Miłością. Trzeba najpierw przyznać, ze Bóg jest Miłością i do Niego przylgnąć. Tereska został doktorem kościoła. Taka mała Nic w objęciach Pana. Zdecydowała, że NIGDY nie ściągnie swojego wzroku z Niego.

Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. 1P5,5b-11

*

Kolejna wskazówka….

Do końca nie wiemy jak sprawy z innymi się mają i nie ma sensu oceniać, totalnie trzeba zaprzestać sądzić….bo sąd tylko należy do Pana…jak wy sądzicie tak i was osądzą….

Jeśli sądzisz i zostawiasz człowieka jak śmiecia zdeptanego – to nie jest dobre.

Uczynek miłosierdzia o pouczaniu, gdy ktoś błądzi, polega na tym, że dajemy odczuć błądzącemu, że jesteśmy z nim, że Bog jest z nim…. Że jest akceptowany, ale dobrze dla jego duszy by było gdyby się poprawił….

Nie można zatem poddać się pokusie, że jeśli komuś się finansowo powodzi, temu Bóg na pewno błogosławi, a komuś jest ciężej – to pewnie Pan go ominął….

Przykładem może być św.Jan od krzyża – osierocony przez ojca już w weiku dziecięcym, rodzina się ich wyrzekła, ponieważ jego ojciec poślubił kobietę, której nie akceptowali. W związku z tym żyli w ubóstwie, a po śmierci ojca to już w skrajnej biedzie. Czytałam, że mały Janek raz tonął w bagnie i Maryja się jemu ukazała i chciała podać jemu rękę, ale on jak zobaczył swoją ubłoconą, to ją cofnął, bo nie będzie brudził tak pięknej dłoni ;) po chwili pojawił się jakiś pan, który za pomocą długiego kija go wyciągną… Natomiast brat Jana od Krzyża prosił Boga o ubóstwo! Mimo, że miał żonę i założył rodzinę… pewne rzeczy w dzisiejszych czasach są nie do pojęcia…. a nawet nie do przyjęcia….. Ale Pan tego od nas nie oczekuje, On oczekuje że będziemy się kierowali w życiu miłością, nieobłudną :)

Podobno św.Jan od Krzyża był w swoich czasach największym egzorcystą. Gdy sztatan dowiedział się, że on będzie egzorcyzmował, sam uciekał. A JAn od Krzyża trwał w Miłości, kochał Pana, oczyszczał sie (stosował ascezę myśli, czynów), by Jego łaska rozlała się w nim, w jego życiu po brzegi. Wszystko w soim życiu przeżywał z Panem. Przyjął słowa Pisma św bardzo osobiście. Poznał Jezusa i wierzył, że On z nim żyje każdego dnia.

św. Jana od Krzyża również współbracia zamknęli na 9! miesięcy w pomieszczeniu bez okien i bez dopływau świeżego powietrza. Przeżył on wtedy jedną z większych nocy. Niby był sam. Stało sie to dlatego, ponieważ zaczął reformować regułę karmelitańską do bardziej pierwotnej, a braciom się to nie podobało. No i niby był on sam, przegrany, schorowany – a wtedy doświadczył on największego oczyszczenia. Do dziś najwięcej wznowień i sprzedaje się dzieł Jana od Krzyża….są piękne…o miłości… a powstały w największym opuszczeniu…

O to chodzi w krzyżu, gdy spotykają nas trudności, to wskazane jest szukać oblicza Boga :) …ukrzyżowanego i z Nim to przeżywać… Oczywiście gdy nadarzyła się możliwość ucieczki, to uciekł ;) nie przyjął roli kozła ofiarnego… a jednak nauka krzyża głupotą niektórym się wydaje….

Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. 1Kor1,18

A ZATEM…

Idąc za wcześniej wspomnianym przykładem faryzeusza i celnika, wskazanym przez samego Pana – Przechwalanie się jest niewskazane

Nie mamy bowiem odwagi ani równać się, ani stawiać siebie obok tych, którzy zachwalają sami siebie; nie okazują wielkiego rozsądku gdy siebie samych mierzą miarą własnej osoby i porównują się sami z sobą. Nie będziemy się wynosili ponad miarę, lecz będziemy się oceniali według granic wyznaczonych nam przez Boga, a sięgających aż do was. Nie przekraczamy bowiem [słusznej] miary jak ci, którzy do was jeszcze nie dotarli; przecież doszliśmy do was z Ewangelią Chrystusa. Nie przechwalamy się ponad miarę kosztem cudzych trudów6. Mamy jednak nadzieję, że w miarę rosnącej w was wiary, my również wzrastać będziemy według naszej miary, niosąc Ewangelię poza wasze granice, a nie chlubiąc się tym, co już było dokonane przez innych.Ten, kto się chlubi, w Panu niech się chlubi. Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten, kogo uznaje Pan.2Kor10,12-18

*

Słowo Boże pełne jest niesamowitych wskazówek jak żyć, by przeżyć życie w pełni z Bogiem i w pełni swojego człowieczeństwa…. Warto się zaprzyjaźnić z księgą życia :)

Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.
Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Rz10,8-11

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Flp4,4-7

Radość w Panu jest waszą ostoją Ne8,10

*

Myśl o końcu bez końca, a ustąpi pokusa.
„Ogródek różany” Tomasz a Kempis

*

Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Kol3,1-4

*

O modlitwie zaczerpnęłam z duchowości karmelitańskiej, ale to są takie wydaje mi się przystępne dla laika wskazówki, żeby tak na co dzień zadbać o przyjaźń z Bogiem – jak cenne jest trwanie w Jego obecności :)

Spójrzcie na świadectwo pewnej karmelitanki, że trwanie w Bożej Obecności jest ogromnym błogosławieństwem dla duszy…. Gdy trwasz przed Panem, to według św.Teresy Wielkiej tworzą się kanały przez które działa Bóg swoją łaska :)

*

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią Panie wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.(Ps 145,1-2.8-11.13cd-14)

*

Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca.Jr29,13

Możliwość komentowania jest wyłączona.