Otworzyć się na Bożą łaskę…

Dla Ciebie, Panie, się narodziłam.

Św. Teresa Wielka

*

NASZ BÓG JEST BOGIEM POTĘŻNYM!

Wśród ludów będę chwalił Cię, Panie,

zagram Ci wśród narodów,

bo Twoja łaskawość [sięga] aż do niebios,

a wierność Twoja po chmury.

Bądź wywyższony, Boże, ponad niebo,

a Twoja chwała ponad całą ziemię! Ps108,4-6

 *

Alleluja.

Chwal, duszo moja, Pana,

chcę chwalić Pana, jak długo żyć będę;

chcę śpiewać Bogu mojemu, póki będę istniał.

Nie pokładajcie ufności w książętach

ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia.

Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi,

wówczas przepadają jego zamiary.

Szczęśliwy, komu pomocą jest Bóg Jakuba,

kto ma nadzieję w Panu, Bogu swoim,

który stworzył niebo i ziemię,

i morze ze wszystkim, co w nich istnieje.

On wiary dochowuje na wieki,

daje prawo uciśnionym

i daje chleb głodnym.

Pan uwalnia jeńców,

Pan przywraca wzrok niewidomym,

Pan podnosi pochylonych,

Pan miłuje sprawiedliwych.

Pan strzeże przychodniów,

chroni sierotę i wdowę,

lecz na bezdroża kieruje występnych.

Pan króluje na wieki,

Bóg twój, Syjonie – przez pokolenia.

Alleluja. Ps146

 *

 (..)opiekował się nimi, pouczał, strzegł jak źrenicy oka. Pwt32,10

Strzeż mnie jak źrenicy oka, w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj. Ps17,8

*

JEZUS JEST NASZYM KRÓLEM I PANEM!

Pan Bóg nasz, nawiedził nas przez Swojego Syna – moc Zbawczą – Jezusa… i nas wyzwolił od ognia piekielnego. Jak to zapowiadał przez swoich proroków Izajasza, Jeremiasza itd. – że wybawi nas ze wszystkich naszych zniewoleń, złości, utrapień,  że okaże nam swoje miłosierdzie – o Którym mówił gdy zawierał Swoje przymierze z Abrahamem. Bóg obiecał Abrahamowi, że jego potomstwo będzie liczne jak piasku na ziemi. Że ci co zaufają Bogu, będą potomstwem Abrahama. Żydzi mieli Abrahama za swojego ojca, ojca swej wiary w Boga – to od niego ją przejęli. A Jezus narodził się tu na ziemi jako Żyd. Czyli był potomkiem Abrahama. Każdy ochrzczony jest potomkiem Jezusa – a Jeśli Jezusa, to i Abrahama. Stąd jesteśmy tym obiecanym Abrahamowi przez Boga potomstwem :) Gdy przyjmujemy Jezusa – On uwalnia nas z lęku, służymy Bogu bez obaw, ufni, że wszystko ma swój sens i dobrze się ostatecznie wszystko skończy. Damy innym poznać Boga poprzez Jego odpuszczenie grzechów, przebaczenie, jak Jezus… stajemy się świecą pośród ciemności świata…. Bo mamy Króla, który przyszedł z Nieba na ziemię :)

Benedictus

Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:

«Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela,

że nawiedził lud swój i wyzwolił go,

i moc zbawczą nam wzbudził

w domu sługi swego, Dawida:

jak zapowiedział to z dawien dawna

przez usta swych świętych proroków,

że nas wybawi od nieprzyjaciół

i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;

że miłosierdzie okaże ojcom naszym

i wspomni na swoje święte Przymierze -

na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi,

że nam użyczy tego,

iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani

bez lęku służyć Mu będziemy

w pobożności i sprawiedliwości przed Nim

po wszystkie dni nasze.

A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz,

bo pójdziesz przed Panem torując Mu drogi;

Jego ludowi dasz poznać zbawienie

[co się dokona] przez odpuszczenie mu grzechów,

dzięki litości serdecznej Boga naszego.

Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,

by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,

aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju».

Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem. Łk1,67 – 80

*

Potrzeba nam karmić się Bogiem – Jego ciałem i krwią – w Eucharystii jednoczymy się z żywym ciałem Boga :) On w nas wtedy żyje :) Już nie żyję ja, ale Chrystus we mnie żyje (Ga2,20) :) zaczynam kochać Jego miłością… Dzięki mocy Ducha Jezusa mogę się moich przywar regularnie pozbywać… On mnie chce uwalniać. Dlatego potrzeba z Panem się jednoczyć, bo kto spożywa Ciało i Krew – ma życie wieczne (J6,56).

Skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan!

~*~

Przyjmij Jego miłość, przykazanie miłości mówi o tym, że kiedy…. KOCHASZ…. Będziesz ŻYĆ błogosławieństwami Bożymi. A co się z nami dzieje gdy kochamy? O tym mówi osiem błogosławieństw – program na życie dla każdego chrześcijanina.

1.Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Ubogi w duchu to ten, który u Boga ma całe swoje bogactwo, czyli wszystko co mam to mam od Boga w darze :) Nawet ja jestem darem :) Okazuje Jemu wtedy wdzięczność za wszystko. Wdzięczność i uwielbienie otwierają nas na doświadczanie królestwa niebieskiego w naszym życiu.

2.Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Kiedy kocham, to dostrzegam zło wokół siebie czy w sobie, nie udaję że go nie ma – potrafię je nazwać i „zapłakać w sercu”… bo boli gdy Miłość nie jest kochana… gdy oddasz ból zranień Bogu – On je uzdrowi i przemieni w piękne perły. Bo w twoje serce wleje Ducha Św. i Jego miłość.

„Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie, bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych, które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych”.

Św.Jan od Krzyża

Sobota, jak wiemy – poświęcona jest Maryi. Ona jako jedyna przechowała wiarę po męce Jezusa do Jego zmartwychwstania (wszyscy inni uczniowie się rozbiegli, zwątpili) i ta wiara Kościoła trwa po dziś dzień. Ona pokazała, że nawet w największej beznadziei, potrzeba czekać ufnie na przyjście Pana – mieć nadzieję…. Nawet gdy nasze serce przeszywa miecz boleści (Łk2,35).

3.Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Mówią że dzwon im bardzie pusty od środka tym głośniejszy. Gdy wypełnia cię miłość, trwasz niewzruszenie na Skale. Bije z ciebie cichość, dyskrecja, tolerancja – dla osoby, nie dla grzechu; przebaczenie, łagodność, miłosierdzie.

4.Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Nie daje się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężam…  (Rz12,21)

Gdy dostrzegasz zło, potrafisz je nazwać i nie przymykasz oczu…. ale zaczynasz pragnąć czegoś lepszego dla swojego życia. Te pragnienia może zaspokoić Bóg. Oddaj je Jemu, rozmawiaj z Nim o nich :)  Raduj się w Panu, pragnij tylko dobra, a On spełni pragnienia twego serca.

5.Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Gdy kochasz, to dzielisz się sobą… bo miłość kocha się sobą dzielić z potrzebującymi wsparcia i podniesienia na duchu, dowartościowania, potrzebującymi tego, że ktoś zobaczy w nich człowieka…. Jezus utożsamia się każdym… co każdemu uczyniliśmy, uczyniliśmy Jezusowi… grzesznik jest drugim !!!!Chrystusem!!!!!!!

6.Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Czyste serce potrafi dostrzec dobro. Nie widzi tylko zła w tym wydawać by się mogło – chaosie światowym… widzi je kiedy podaje rękę na znak pokoju na mszy, uśmiechając się do sprzedawcy w sklepie, dzwoniąc do znajomych pogadać o życiu ;) czyli interesuje się  nimi, tym  co u nich słychać…. Boga oglądamy w Jego dziele stworzenia, bo wszystko co Bóg stworzył, było bardzo dobre…. Jak z pomocą Bożą widzieć piękno na świecie, kiedy jednak ciągle słyszy się, że tu czy tam jest źle? Spróbuj spojrzeć na życie, na świat i dostrzec jego piękno… a to wszystko co ci je teraz przysłania, gdy próbujesz dojrzeć piękno życia – oddaj Bogu, to są właśnie sprawy do oddania Jemu… problemy, grzechy, rany… one się właśnie teraz odzywają… a gdy oddasz to ogarnia cię pokój i widzisz świat przez Boże okulary :)

7.Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Widząc zło – bierzesz krzyż. Zapierasz się siebie i walczysz u boku Boga, by twoje serce stało się jak serce Jezusowe… jak serce twojego Mistrza. Wprowadzamy pokój tam gdzie możemy. św. Franciszek modlił się Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju :)

O Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju, Franciszek

abym siał miłość tam, gdzie panuje nienawiść;

wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda;

jedność tam, gdzie panuje zwątpienie;

nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz;

światło tam, gdzie panuje mrok;

radość tam, gdzie panuje smutek.

Spraw abym mógł, nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;

nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;

nie tyle szukać miłości, co kochać;

albowiem dając, otrzymujemy;

wybaczając, zyskujemy przebaczenie,

a umierając, rodzimy się do wiecznego życia.

Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

św. Franciszek z Asyżu

 

Uczeń Chrystusowy niesie pokój i dobro, czyli czyni wszystko co służy pokojowi.

Walczymy o pokój w imię Boga. Zarzucamy sieci na Jego słowo, bo On tym, którzy Go słuchają i uwierzą – błogosławi :)

Skąd brać ten pokój serca? – szczególnie na modlitwie w błaganiu z dziękczynieniem, gdzie  pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł – będzie strzegł naszych serc w Jezusie.

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Flp4,4-7

O wszystkim Bogu trzeba mówić, by mógł zaradzić biedzie. Gdy dziecko coś ukrywa przed rodzicami, to zaciera się relacja zaufania, gdzie mogłoby uzyskać pomoc. Nie otwiera się na uwolnienie z problemu, ale go tłumi i problem może go zdominować.

Wszystkie troski przerzućcie na Niego gdyż Jemu zależy na was 1P5,7

Pan jest mocą swojego ludu. Ja Jemu oddaję wszystko, a On wlewa w moje serce Ducha Św. Z Jego darami :) dajesz się w ten sposób prowadzić rozmawiając z Nim i słuchając Go… Pierwsze przykazanie brzmi: Słuchaj Izraelu! Będziesz kochał Boga ze wszystkich sił, a bliźniego jak siebie samego.

Słuchaj, Izraelu, i pilnie tego przestrzegaj, aby ci się dobrze powodziło i abyś się bardzo rozmnożył, jak ci przyrzekł Pan, Bóg ojców twoich, że ci da ziemię opływającą w mleko i miód. Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu.  Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach. Pwt6,3-9

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.Mt7,12

Pokój w swoje życie wprowadzisz również, gdy zachwycisz się Jego przebaczeniem, którego udziela ci w spowiedzi… zachwyć się tym, że jako Jego dziecko możesz być taki jak On… przebaczasz, bo chcesz być jak On… przebaczasz bezinteresownie :)

Też pokój można wprowadzać poprzez styl życia PROSZĘ-PRZEPRASZAM-DZIĘKUJĘ. Jako wieczorny, codzienny rachunek sumienia dobrze w tym stylu sobie zrobić i z Panem w ten sposób pogadać. Zobaczyć, gdzie jeszcze nie domagamy, prosić o pomoc, by nas strzegł jak źrenicy oka i dziękować za wszystkie dobro :) Niesamowita relacja z Bogiem się buduje, a regularnie powtarzana będzie rzutować na relację z bliźnim :)

Pokój czyniący nie zasiada w loży szyderców… kończy z zarozumialstwem…

Szczęśliwy mąż,

który nie idzie za radą występnych,

nie wchodzi na drogę grzeszników

i nie siada w kole szyderców,

lecz ma upodobanie w Prawie Pana,

nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.

Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,

które wydaje owoc w swoim czasie,

a liście jego nie więdną:

co uczyni, pomyślnie wypada.Ps1,1-3

8.Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Niektórym nie będą się podobały te twoje niby „wygórowane wartości”, którymi pragniesz żyć. Będą cię ośmieszać, kpić… Maryja w Medjugorie jednak mówiła, że do nieba idzie się przez krzyż… i Jezus Faustynie pokazał, że droga do nieba jest wąska i kamienista… a do wiecznej zagłady jest szeroka i pełna zabawy, gdzie nie myśli się o tym, by żyć dobrze….

Tylu ludzi cierpi bezsensownie. Cierpienie nie ma sensu, gdy jest nie oddane Bogu. Wzbudź intencje i powiedz: Jezu, ofiarowuję Ci mój dzisiejszy ból w intencji…

Żródło: Żywa Korona Maryi, pkt 4

Miłość potrafi oczekiwać, jest wyrozumiała, jest cierpliwa, PEŁNA POKOJU :) Ma czas… bo w tym czasie kocha dzielić się sobą… czyli nie marnuje czasu… Nie udaje, że zła nie ma… nie daje się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwycięża :)

Jezus mówi: Nie lękajcie się! Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata! Dam wam serce z ciała, a zabiorę serce z kamienia! Będziecie Moimi świadkami, aż po krańce ziemi!

Kto zakosztował Bożej miłości,

Kto uczuł w sobie jej tchnienia,

Dla tego wszystkie ziemskie radości

Są pełne smutku, znużenia.

I wzroku swego wstrzymać nie może

Tu na ułudnej próżności,

 Bo szczęście jego w tej tajemnicy,

Którą odnalazł w skrytości.

Raz usłyszałam, jak pewna osoba powiedziała, że nie rozumie dlaczego uczniowie jak poznali Jezusa, to chcieli iść do Jego domu. Mi się osobiście wydaje, że jeśli poznamy kogoś naprawdę fajnego, to odruchowo chcemy go poznać osobiście, chcemy iść do niego na chatę – zobaczyć jak sobie mieszka :) Poznamy Go, bliżej gdy będziemy poznawali Jego słowo – co ma nam ważnego do powiedzenia, byśmy w życiu dokonywali dobrych wyborów…. Aby się w tym wyćwiczyć, w gorliwej miłości :) i gdy przyjdzie ta chwila najważniejsza, to gdy będzie w nas oliwa wiary…. Wybierzemy dobrze, jak te panny mądre (Mt25,1-13)… kto w małym jest wierny ten i w wielkiej sprawie wierny będzie :)  Potrzeba nam Go poznawać….

Można treści Biblii sobie wyobrażać i wtedy impuls z głowy przejdzie do serca w mgnieniu oka. Gdy czytamy książki, to sobie treść czytaną wyobrażamy, stąd tak silnie to przeżywamy. Np. osoby zniewolone pornografią karmią nią swoją wyobraźnię, impuls z głowy idzie do serca… wtedy zaczynają traktować innych  – przedmiotowo, grzeszyć w w masturbacji. Innym przykładem może być osoba, która nadmiernie ogląda tv – jest wtedy narażona na niezliczoną ilość reklam – karmi wyobraźnie…. Impuls leci szybko do serca… jeśli często jest tak karmiona, to potem daje się zniewolić. Siedzi w sklepie cztery godziny i się zastanawia, czy kupić dżem malinowy czy śliwkowy… Dramat ludzki bierze się z tego, że karmimy się nieraz „niezdrowym żarciem”.  A Jezus karmi nas tym czym sam się żywił – Wolą Boga zawartą w Piśmie św. Trwał nieustannie na modlitwie serca, zwłaszcza na modlitwie Psalmami. Wyobrażanie sobie to właśnie jest takie rozważanie. Ale! W tych rozważaniach, wyobrażeniach trzeba iść dalej w tej naszej wierze i przylgnąć do Boga – z wiarą, że On jest tu i teraz. Potrzeba dać się Jemu porwać, Temu, który Jest :) Wyobrażenia mają nas prowadzić do Źródła, doświadczenia obecności Bożej. Bo wyobrażenia Bogiem nie są, są naszym wytworem o Nim. Słowo Boże ma moc, kiedy przyjmiemy je z wiarą i uwierzymy w nie…

Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że „Ja Jestem”.

Potrzeba zobaczyć Boga POTĘŻNEGO, DZIAŁAJĄCEGO! Który ma moc uzdrawiać, uwalniać, który odbiera lęk. Kiedy zwrócimy serce do Boga, to On na pewno objawi swoją moc w naszym życiu… bo nie własną mocą zwyciężamy, ale mocą Boga – w Jego imię (1Sm2,1).  Jeśli twoje oko będzie w świetle, to i całe ciało (Mt6,22-23).

Kiedy poczujesz te wszystkie Jego udziwnienia… Tak, gdy poznasz historię o Bogu, to może się dziwne wszystko wydawać. No ale On jest Bogiem, a my ludźmi… Kiedy poznasz historię o Bogu, przyznasz wtedy, że faktycznie takie rzeczy to tylko Bóg może czynić :) Dlatego trzeba Go poznawać, by wiedzieć czego po Nim się można spodziewać.

Nie pozwól, by troski tego świata sprawiły, że będziesz ugorem. Bądź żyzną ziemią. Pan jest z tobą dzielny wojowniku! (Sdz6,12).  Stań się wykonawcą słowa, ponieważ prawdziwa wiara pociąga za sobą konkretne czyny… Wierzysz w moc zła – zło cię zdominuje. Wierzysz w moc Boga – On swoim błogosławieństwem zdominuje twoje życie :) obdarzy cię szczęściem – postawi na twojej właściwej drodze….

Uwielbiaj Go za Jego dobroć i łaskę, że się tak uniżył by cię wywyższyć i przywrócić ci godność… Jakie to niesamowite być Jego umiłowaną owieczką, dla której On pragnie wyłącznie dobra J10,10

Jeśli masz trudności z wczuciem się w treść Pisma Św., polecam książkę „Teraz Biblia”. To jest właśnie Pismo Św. opowiedziane przez narratora jak każda książka, językiem współczesnego człowieka. Nie jest pisane jak sama Biblia. Często jest polecana na prezent dla bierzmowańców.

Trzeba również rozważać o tych problemach bohaterów biblijnych i o tym, jak sobie z nimi radzili w  imię Boga. Przyjmij Chrystusa do serca, przyjmij Jego miłość…. Ale dobrze jest wspierać się słowem Bożym, tym, co o Bogu ogłaszali bohaterowie Biblijni…. I tym żyć :)

Wydasz owoce, będziesz Bożym wojownikiem. Można będzie powiedzieć, że powtórnie się narodziłeś (co zalecał Jezus Nikodemowi w J3,1-21). Powtórne narodzeni – czyli prawdziwi czciciele w duchu i prawdzie…. O tym Jezus również mówił Samarytance (J4,1-42). Jezus również mówił, że Jego braćmi i siostrami są ci, co zachowują Jego słowo (Łk8,19-21).

Jak oddasz coś Jezusowi to On da ci więcej – taka jest pedagogika Jezusa :)

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».  Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól  z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».Mk10,28-31

Oddasz Jemu czas poznając się z Nim i wchodząc przez to w relację Miłosną On tobie da o wiele, wiele więcej….

Zacząć słuchać słów Pisma Św. jakby Pan tylko do mnie mówił – to wielka sztuka.

On mówi: Zajmij się Mną, a ja zajmę się tobą…

Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt6,33).

Słowo nie wraca dopóki nie wykona swojej roboty…

„Posłał Swoje Słowo, aby ich uleczyć” (Ps 107,20)

Gdy uwierzysz w słowo, proś o to czego chcesz, a to ci się stanie :) Twoje pragnienia z Jego pragnieniami są scalone… Domyślam się ile w tobie niewiary, gdy to czytasz :)  Duch Św., kiedy cię przeniknie, nie dopuści do niepotrzebnych pragnień. On jest sprawcą naszego chcenia (Flp2,13) :) Będziesz prosić o samo dobro dla siebie i najbliższych i całego świata :)

Kiedy przyjmujesz słowo Boga – przyjmujesz samego Boga, stąd Duch Św. może działać. A wiemy że Trójca Święta – Jedyny Bóg- tworzą jedność, czyli zawsze wszędzie są razem :)

Jezus jest tu… Skoro Jezus jest ze swoim Duchem, to i Ojciec Syna musi tu Być…

W modlitwie nie skupiaj się  na problemie, ale na Bogu… a nawet jeśli nie masz problemów, to patrz na Niego i Go uwielbiaj :)

Bóg jest duchowym olbrzymem. Słuchaj Izraelu – bierz i czytaj, nadstaw ucha i słuchaj :) Daj się Jemu prowadzić.

Poczuj słowo z mocą. Jeśli masz problem poczuć jego moc, to z przypowieści o ziarnie możemy wywnioskować,  co je zagłusza, co nie pozwala ci doświadczyć jego mocy. Trzeba się temu przyjrzeć. Poczuj moc słowa :)

~*~

Przypowieść o siewcy

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:

«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia.  Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.  Kto ma uszy, niechaj słucha!». Mt13,1-9

Tak bardzo chce się wierzyć, ufać, ale nieraz są te rozterki i człowiek się zmaga z wiarą. A przecież jest przypowieść o ziarnie i kiedy tam przysłuchamy się wskazówkom, co nam może odebrać moc działania słowa, to wtedy już nie walczymy z wiatrakami, ale jesteśmy świadomi tego, co nas odciąga od wiary i wtedy walka, zapieranie się ma sens ;) i ma wartość dodaną ;)

Przypowieść o siewcy pokazuje cztery różne reakcje na usłyszaną dobrą nowinę:

  • Słyszymy Słowo ale go nie rozumiemy, pozwalając szatanowi je wykraść.
  • Wolimy zrezygnować, niż ponosić koszty pójścia za Jezusem.
  • Pozwalamy by inne rzeczy stały się dla nas ważniejsze niż Jezus.
  • Uznajemy, że Jezus jest dla nas najważniejszy.

Źródło: kursy.szukajacboga.pl

Ostatni opis ludzi mówi o ludzi Bożych :) Poddanych działaniu Ducha Świętego, którzy się potrafią siebie zaprzeć… Pogadajmy o naszych zniewoleniach… Czyli: dary Boże, jak sama nazwa wskazuje są darami Boga, a nie samym Bogiem. Człowiek ma zdolność czynić sobie z darów bożki. Boga natomiast nikt nie widział. On mówi o sobie że Jest – Ja Jestem, który Jestem  (Wj3,14). Dary mają nam służyć, zachwyt nad nimi nie ma nas na nich zatrzymywać, ale zachwycając się nad pięknem świata, potrzeba się od tego oderwać i dać się porwać Bogu, Temu, który Jest… Dać się ponieść Miłości :) Dostrzec, że na to wszystko ma swój wpływ Ktoś większy. Wtedy przestajemy pożądać, dawać się zniewalać, zazdrościć, gniewać, złościć – bo doświadczając miłości, zaczynamy wszystkim się posługiwać w Jej imię, zaczynamy sobie nawzajem służyć w duchu miłości, nie wykorzystujemy siebie nawzajem :) Co jest zdradliwą PYCHĄ. Wtedy już nie powiemy, że jesteśmy bogaci, ale że wszystko jest darem Boga – to jest ubóstwo, nie wszystko jest moje, ale wszystko jest darem od Boga, o którym mam dbać :)

Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie.  Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. Jk4,1-4

NIC nie jest moje, ale WSZYSTKO jest Twoje, Panie! Wszystko jest darem od Boga, nawet każdy z nas jest darem dla innych…

Piękno wokół ciebie ma pomóc ci wznieść swoje serce do Boga. Spadają z nas wtedy wszelkie balasty, te ciężary którymi nas obciążały nasze pożądania.

W Nim wszelkie pożądanie maleje, i to jest stan doskonałości. (…) Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych, którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami, sądząc, że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. Nie osiągną tego jednak nigdy, jeżeli nie będą umartwiać swoich pożądań. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań, postąpiliby więcej w ciągu miesiąca niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat.

Św.Jan od Krzyża

 *

Święty Paweł stwierdza w odniesieniu do pogan: „To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” Rz1,19-20.

Święty Augustyn mówi: „Zapytaj piękno ziemi, morza, powietrza, które rozprzestrzenia się i rozprasza; zapytaj piękno nieba… zapytaj wszystko, co istnieje. Wszystko odpowie ci: Spójrz i zauważ, piękni jesteśmy. Ich piękno jest ich wyznaniem. Kto uczynił całe to piękno poddane zmianom, jeśli nie Piękny, nie podlegający żadnej zmianie? KKK 32

 

Bo wszystko mówi o Bogu, ale Bogiem nie jest. Stąd zachwycając się pięknem, dajmy się ostatecznie porwać Temu który Jest. Serce zacznie wtedy wypełniać miłość Boża. Tak jak Jan Paweł II, kiedy sobie przypomnimy jak kontemplował piękno gór… to również zachwycał się ich Stwórcą :)

 „Bo kiedy duszy rozmiłowanej zabraknie tego, co przyrodzone, natychmiast wlewa się w nią to, co boskie, sposobem tak naturalnym, jak i nadprzyrodzonym, ponieważ prawa natury wykluczają próżnię.”

Św.Jan od Krzyża

Duszy zabraknie to co przyrodzone… oznacza to, że nie skupiamy się na darach Boga do tego stopnia, że one nas zniewalają… cieszymy się, że Pan nas zaopatruje i trwamy w miłosnym uniesieniu :) w radości i wolności… jak na chrześcijanina przystało…Potrafimy śmiać się sami z siebie, że nie do końca jesteśmy tacy idealni. Bo my na ziemi nigdy idealni nie będziemy. My mamy być piękni pięknem Boga :)

Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa.  Flp1,6

Gdy np. zazdrościmy, to zatrzymujemy się na jakimś pięknie, ale to piękno to tylko cząsteczka, pyłek w porównaniu do piękna jakim jest Bóg. Gniew, zazdrość itd. dobrze wykorzystane, a nie tłumione – mogą prowadzić do pożytecznych zmian. Na przykład fakt, że Bóg oddał życie za nas – to sprawiła Jego zazdrosna miłość o nas :)

Wszystko przemija, niezmienny jest tylko Bóg, nieustannie taki sam… Kocha… bo jest Miłością :)

~*~

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.  Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.  Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie». Mt11,28-30

Zatem dobrze jest, by nie zatrzymywać się „tak do końca” na przyziemnych sprawach, żeby nas nie pochłonęły i wtedy nie budziły pożądliwości, złości, sądzenia innych, oceniania, gniewu ponad miarę itd itp. To jest to pewna wskazówka, jak zrealizować słowa ks.Dolindo JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ… I nie chodzi o to, żeby teraz na niczym wzroku nie zatrzymywać, ale żeby dostrzegać w Bożych darach (czyli we wszystkim wokół nas i w nas) – ich Darczyńcę… czyli Boga :) Chodzi o to by głębiej zacząć patrzeć ;) Podziwiać stworzenia Boże, doszukiwać się dobra i piękna… i wtedy dajemy się porwać Bogu ;) Spadają ciężary, które dźwigaliśmy i wraca radość życia :)

Osobiście mogę podzielić się tym, że nieraz są chwile, że tak mi wszystko ciąży, bo w jednej chwili czasami za dużo się dzieje… i takiej chwili ciszy potrzebuję, żeby na chwilę „zapomnieć o wszystkim”, a pomyśleć o Bogu obecnym – Temu, który Jest… wtedy daję się Jemu porwać i robi mi się o wiele lżej :) To taki jeden z wielu przykładów…. Ale żeby dać się Jemu porwać, to trzeba jednak Go poznawać, np. poprzez czytanie Biblii, przyjmowanie Go w Eucharystii, spotykanie się we wspólnocie – są takie słowa w Brewiarzu: Gdy otoczysz mnie swoimi sprawiedliwymi, poznam, że Jesteś :)

~*~

Smutna jest beztroskość w wierze… dusza ani nie jest przygotowana na uderzenie złego a ono będzie jeśli zły zobaczy u kogoś miłość… to będzie chciał to rozwalić… no przecież jest zły… to robi źle…

 „Bardzo ważnym jest analiza i rozeznanie tego co nas może odciągać od Słowa Bożego. Bo jak to wiemy – to możemy to wyeliminować i być blisko Pana – z każdym dniem coraz bliżej:) ”

Słowa pewnej znajomej osoby :)

Zbudujemy dom na Skale… mocą Boga :)

i gdy przyjdzie ulewa, domu nie zniszczy…

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki». Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie. Mt7,24-29

Szukajcie królestwa bożego a wszystko inne będzie wam przydane…

Tak samo ze słowem Bożym, gdy je rozważamy to dobrze zobaczyć piękno Boga, że zawsze Jemu chodzi o to, by wyciągnąć dobro z trudnej sytuacji i …dać się Temu Bogu porwać, który Jest :) Rozważając Biblię, dobrze jest wyciągać dobre wnioski, budujące – że w Nim zawsze wszystko dobrze się kończy… i rozradować się w Nim, bo gdy się rozradujesz w Bogu, On spełni pragnienia twego serca :)

JPII tak często wzywał do wyobraźni miłosierdzia… on dobrze wiedział do czego wzywa…. Jak ważne jest świadomie kształtować swoją wyobraźnie… Jan od krzyża mówił, że myśl jest więcej warta niż cały świat i dobrze jest ją oddać Bogu…. Pustelnicy święci zalecali odrzucać myśli złe…. Taka walka duchowa eremitów…. By wypełniał ich Bóg swoją miłością.

Bóg robi operację na otwartym sercu, gdy chłoniesz Jego słowo, które jest jak miecz – gdy je czytasz nieraz czujesz bunt – przyznaj się, bo może ci nieraz to słowo nie pasować… żyjesz w swoim świecie, a to słowo wydaje się być z innej bajki. Chłoń to słowo. Daj się jemu przeniknąć! Feel it! Poczuj to! Zaboli – to nóż w ręku Boga jakim jest słowo, robi ranę na otwartym sercu… Ale co potem? Duch Św. oczyszcza ranę – wlewa w serce mądrość Bożą, zszywa ranę…. Ufff… przebaczasz :) życie staje się piękne :) Jesteś ukochanym kwiatkiem Jezusa, Jego dzielnym wojownikiem :)

Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Hbr4,12

~*~

         „Droga Kościoła przebiega przez serce człowieka, tam bowiem jest owo ukryte miejsce zbawczego spotkania z Duchem Świętym: z Bogiem ukrytym. Tam właśnie Duch Święty staje się „źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu” (J4,14). Tam trafia on jako Duch Prawdy, a zarazem jako Paraklet przyobiecany przez Chrystusa. Działa jako Pocieszyciel, jako Rzecznik i Orędownik – zwłaszcza wtedy, gdy człowiek i ludzkość staje wobec potępiających sądów owego „oskarżyciela”, o którym mówi Apokalipsa, Iż „dniem i nocą oskarża braci naszych przed Bogiem naszym” (Ap12,10).

            Duch Święty nie przestaje być Stróżem nadziei w sercu człowieka: wszystkich ludzi, a zwłaszcza tych, którzy „posiadając pierwsze dary Ducha, oczekują odkupienia swojego ciała” (Rz8,23).

            Duch Święty, zjednoczony tajemniczą więzią Boskiej komunii  z Odkupicielem człowieka, stanowi o ciągłości Jego dzieła: z Niego bierze i wszystkim przekazuje, wchodząc nieustannie w dzieje świata poprzez serce człowieka. Tutaj staje się On – jak głosi liturgiczna Sekwencja z uroczystości Zielonych Świąt – prawdziwym „Ojcem ubogich, Dawcą darów i Światłością sumień”. Staje się „słodkim Gościem dusz”, którego Kościół nieustannie wita na progu wewnętrznej tajemnicy każdego człowieka. Przynosi On bowiem „ochłodzenie i odpocznienie” wśród trudów, wśród pracy ludzkich rąk i umysłów. Przynosi „odpoczynek” i „ulgę” pośród spiekoty dnia, wśród niepokojów, walk i zagrożeń każdej epoki. Przynosi wreszcie „pociechę” wówczas, gdy serce ludzkie płacze i doświadcza pokusy rozpaczy. Dlatego też Sekwencja liturgiczna woła:  „Bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze”. Tylko bowiem Duch Święty „przekonywa o grzechu”, o złu, w tym celu, ażeby odbudowywać dobro w człowieku i w ludzkim świecie: ażeby „odnawiać oblicze ziemi”. On dokonuje dzieła oczyszczenia z wszystkiego, co człowieka „szpeci”, „z tego, co jest brudne.”; On leczy najgłębsze nawet rany ludzkiej egzystencji. On zamienia wewnętrzny nieurodzaj dusz w urodzajne pola łaski i świętości. To, „co jest oporne – nakłania”, to, co jest „oziębłe – rozgrzewa”, to, co „zabłąkane – sprowadza” na drogi zbawienia.

            Modląc się w ten sposób, Kościół nieustannie wyznaje: jest w naszym stworzonym świecie Duch, który jest Darem nie stworzonym. Jest to Duch Ojca i Syna: tak jak Ojciec i Syn jest On nie stworzony, nieskończony, przedwieczny, wszechmocny, Bóg i Pan. Ten Boży Duch „napełnia okrąg ziemi” – i wszystko, co stworzone, w Nim rozpoznaje źródło swej tożsamości, w Nim znajduje swój właściwy, transcedentny wyraz. Wszystko też, co stworzone, ku Niemu się zwraca i na Niego oczekuje: Jego przyzywa samą swoją istotą. Do Niego, jako do Parakleta, do Ducha Prawdy i Miłości, zwraca się człowiek, który żyje Prawdą i Miłością, i który bez tego źródła Prawdy i Miłości żyć nie może.”

„Papieski modlitewnik do Ducha Świętego. Modlitwy i rozważania św. JPII”

~*~

Kim jest Jezus?

Nazwano Go imieniem:

Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,

Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Iz9,5

 

Jezus żył w duchu wdzięczności Ojcu za wszelkie dary łaski w Jego życiu. To jest wzór do naśladowania :) Nie bał się prosić :) za innymi, za sobą (np. w Ogrójcu)…. On nawet teraz w niebie za nami oręduje przed Ojcem.

WEŹ W POSIADANIE KRÓLESTWO  NIEBIESKIE poprzez…

UWIELBIENIE, DZIĘKCZYNIENIE BOGU, BOJAŹŃ BOŻĄ I SKRUCHĘ SERCA…

ODDAJ BOGU CO BOSKIE – UWIELBIAJ SWEGO BOGA I KRÓLA :)

 *

Uwielbiaj Pana… możesz nawet Go kochać w ciszy swego serca. Uwielbiaj czyli rozkochaj się w Nim :) Wiesz, jak Jemu na tobie zależy… a wiemy, że do tanga trzeba dwojga – odwzajemnij miłość, podziękuj za Jego cuda :) Uwielbiaj Boga własnymi słowami od serca, jakim Go widzisz w danej sytuacji – w rozważanym fragmencie Biblii.

Jezus ciągle mi mówi: „Tęsknię za nim, tęsknię za nią… Przyprowadź mi ich Matko…”. Dziś opowiadałam Mu o tobie i widziałam Jego tęsknotę!

Źródło: Żywa Korona Maryi, pkt.4

Uwielbienie należy się jedynie Bogu. Dlaczego? On uwolnił cię od wiecznego potępienia i pragnie być twoim obrońcą każdego dnia Gdy Go uwielbiasz, otwierasz się na działanie Ducha Świętego.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,  łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc. Ga5,22-26

*

Syn marnotrawny (Łk 15, 11-32) roztrwonił majątek, który przejął od Ojca, bo sam uważał, że wie co z nim najlepiej zrobić. Gdy wszystkie te dary Ojca stracił, został zrównany ze świniami… wtedy nawet nikt ani nie pomyślał, żeby dać jemu jeść… TAKIE DNO! No i wrócił do Ojca. Myślał, że skoro ci, którzy  tylko z obowiązku są Jemu posłuszni, mają wszystkiego pod dostatkiem… niż on mógł by sobie wymarzyć w danej chwili totalnego upadku… Więc wrócił do Ojca i się okazało, że On czeka i go od dawna wypatruje :) Uściskał go Ojciec, dał odczuć jak bardzo jest Jego kochanym dzieckiem :) Ojciec odział syna w najlepsze szaty i wyprawił dla niego ucztę. Ojciec chce odziać szatą zbawienia każdego, kto Nim już dawno wzgardził, Jego wolą… Chce ci przywrócić godność dziecka Bożego :) Chce ci błogosławić w twoim życiu… Amen!

*

Chrzest Jezusa

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo  i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie». Łk3,21-22

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest – jest jednym z nas :)

A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica – to jest takie SILNE BOŻE WYRAŻENIE UCZUCIA PRZEZ BOGA, OBECNOŚĆ DUCHA ŚWIĘTEGO… A z nieba odezwał się głos – Tyś jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. To słowo Ojca mówi nam, jak cenni jesteśmy dla Niego… gdy trwamy w jedności z Nim. Cieszymy Jego serce :)

*

Bóg jest opiekuńczym Ojcem i pragnie byśmy byli jak te ufne dzieci w stosunku do Niego – bo Jego pozycja w całym wszechświecie to OPIEKA NAD NAMI I CAŁYM ŚWIATEM :)

On pysznym nie może pomóc, kiedy odrzucają zwyczajnie Jego pomoc, może i proszą, ale żeby łaski były jednak udzielane na ich warunkach…. Są samowystarczalni, „wiedzą” co jest dla nich najlepsze…

W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków,

przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności;

usunę bowiem wtedy spośród ciebie

pysznych samochwalców twoich

i nie będziesz się więcej wywyższać

na świętej mej górze.

I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny,

a szukać będą schronienia w imieniu Pana.

Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości

ani mówić kłamstwa.

I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język,

gdy paść się będą i wylegiwać,

a nie będzie nikogo, kto by [ich] przestraszył.

Wyśpiewuj, Córo Syjońska!

Podnieś radosny okrzyk, Izraelu!

Ciesz się i wesel z całego serca,

Córo Jeruzalem!

Oddalił Pan wyroki na ciebie,

usunął twego nieprzyjaciela:

król Izraela, Pan, jest pośród ciebie,

nie będziesz już bała się złego.

Owego dnia powiedzą Jerozolimie:

«Nie bój się, Syjonie!

Niech nie słabną twe ręce!»

Pan, twój Bóg jest pośród ciebie,

Mocarz – On zbawi,

uniesie się weselem nad tobą,

odnowi swą miłość,

wzniesie okrzyk radości,

<jak w dniu uroczystego święta>.

Zabiorę od ciebie niedolę,

abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi.

Oto Ja sprawię [zagładę] wszystkim,

którzy cię uciskali w owym czasie,

a zachowam chromych i wygnanych zgromadzę;

i zgotuję z nich chwałę i sławę na całej ziemi,

gdzie doznawali zawstydzenia.

W owym czasie was przywiodę,

w czasie, gdy was zgromadzę;

albowiem dam wam imię i chwałę

u wszystkich narodów ziemi,

gdy odmienię wasz los

na waszych oczach – mówi Pan. So3,11-20

*

Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. 1P5,5

„Jest to bowiem cecha delikatnej miłości nie naprzykrzać się swymi brakami i pragnieniami, lecz je tylko przedstawiać Umiłowanemu, by On uczynił, co zechce. Tak postąpiła Najświętsza Dziewica na godach w Kanie Galilejskiej. Nie prosiła Syna wprost o wino, tylko powiedziała: „Wina nie mają” (J2,3). Siostry Łazarzowe posłały do Jezusa, również nie prosząc Go o uzdrowienie swego brata, tylko zawiadamiając Go, iż ten, którego miłuje, jest chory” (J11,3)

św.Jan od Krzyża

 *

Ci, którzy nie wzywają Pana, drżą ze strachu, gdyż Bóg jest z pokoleniem sprawiedliwych. Ps14

UZDROWIENIE – to życie  na 100% w jedności z Bogiem, to bycie zwłaszcza Jego przyjacielem na dobre i złe :) Ważne, by Bóg znalazł w naszym sercu Miłość. Choćbym nie wiadomo co robił, jakie ofiary ponosił… bez miłości będę jak miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący (1Kor13)…. Ech….

Nie mów Bogu jak ma załatwiać sprawę, ale zdaj się na Niego i Jego wolę… będzie jak On to widzi… daj czas Bogu, Jemu ufaj :) Cierpliwość jest oznaką miłości…

Gdy o coś prosisz, nie wykorzystujesz Go, On lubi kiedy jest potrzebny :) bo nie własną, ale Jego mocą zwyciężysz….

Nie tłum w sercu kwestii problemowych, bo zamykasz się na życie. Z tego bierze się brak przebaczenia, a brak przebaczenia zamyka serce na wzrost w byciu chrześcijaninem… Potrzeba dokładnie Jezusowi wszystko oddać, szczerze mówić o uczuciach i w Jego imię przebaczyć. Nieraz są takie sytuacje, że trzeba dosłownie wszystko przed Nim wywalić, tak ciężkie są te rzeczy. Pisze w Piśmie Świętym – wylewajcie serca wasze (Ps62,9)… ale nieraz jak się stłumi większą część życia (zwłaszcza bolesne doświadczenia) i przestaje wychodzić w tym życiu, to nie dość że lepiej iść na terapię i regularnie się wygadać… to potem przed Bogiem się wszystko wywala…. Mamy prawo przed Bogiem dosłownie dokładnie określić co się dzieje, jak się czujemy, bez owijania w bawełnę. On jest Bogiem Wszechmogącym, Potężnym :) On rozumie i czeka na swoje dziecko – bo jest Wielkim Ojcem.

Ks. Piotr Pawlukiewicz: nie gadaj sam ze sobą

*

„Zawsze się modlić. Nie prosić – to nic nie mieć.”

„Modlitwa nie polega na uczuciach ani łzach, ale na sile woli w uzyskaniu woli Bożej”…

Brat Albert

„Jeśli chcesz zabierz ten kielich Panie, nie jak ja chcę, ale jak Ty, Bądź wola Twoja”… I tutaj teraz zależy czy wykażemy się wiarą, że On wszystko może, czy jednak okażemy że widać może tego Panie chcesz bym znosił te wszystkie utrapienia… to ja się na nie godzę… dochodzi z czasem do zamknięcia się na Boga, a nawet z czasem do frustracji. Pan jest Mocny i On wszystko może. Te słowa Jezusa w Ogrójcu właśnie trzeba wymawiać z wiarą, że Bóg wszystko może :) Ja oczekuję, że On mnie wyzwoli, poprowadzi, ale po swojemu :) Ja nie dyktuję warunków… daję się prowadzić, ufam :)

*

Rozmowa Jezusa z Alicją Lenczewską:

- Czuję się, jak ślimak, który wyszedł ze skorupy i porzucił ją. I czołgam się ślimaczym ruchem bezbronna i naga. Nie ma gdzie się schronić i nie ma czym osłonić tej bezbronności…

+ Przed kim, Moje dziecko?

Przede Mną nie trzeba. Jesteś w Moich dłoniach i nie urażę cię. Chronił cię będę przed szorstkością świata. I nie musisz się czołgać, bo niósł cię będę, aby było szybciej i bezpieczniej. Nie bój się. Dotknięcia Mojej Miłości osłonią cię. Nie trzeba ci skorupy, którą tak pieczołowicie osłaniałaś swoją  wrażliowść przed światem. Skorupa ta oddzielała cię także ode Mnie. Teraz Ja będę twoją jedyną ochroną i tak będzie lepiej. Ta bezbronność będzie gwarantować przylgnięcie do Mnie. A Ja tego pragnę od ciebie i chcę być twym jedynym obrońcą.

Alicja Lenczewska „Świadectwo. Dziennik duchowy”

*

Psychologia psychologią. Dobrze, że mamy psychologów :) Pan wzbudza różne powołania, gdy świat ma w danym czasie określone potrzeby… a teraz mamy podobno jest wysyp dda i  wiele innych różnych dysfunkcji. Możemy się naprawdę wygadać. Jednak sedno życia odnajdziemy tylko i wyłącznie w Chrystusie. Tylko w Chrystusie możemy zrozumieć drugiego człowieka, siebie i …Boga.

Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostali wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem,  ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy.  On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was.  Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu.1P1,18-21

W Jezusie możemy przerwać ciąg patologicznych zniewoleń np. alkoholizmu itd. Na nas w naszej rodzinie może to zostać przerwane, te zniewolenia, które przechodzą z pokolenia na pokolenie. Ale trzeba Go zaprosić do swojego życia.

Jezus na siebie wziął nasze ciężary – czyli wziął dokładnie to, czego doświadczamy, tej całej nędzy gdy nie przebaczymy, gdy zgrzeszymy… Więc On cię dokładnie rozumie. Trzeba Jemu wszystko oddawać, gdyż Jemu zależy na nas.  To jest taka Jezusowa terapia, oczyszczanie pamięci we współpracy z Duchem Świętym. Nasza pamięć określa naszą tożsamość. Dajmy się przeniknąć Duchowi Świętemu :) bo On nieustannie przy tobie jest i czeka na słowo… na twój gest… Nie odwracaj się od Boga, bo nie warto – żadnych z tego nie ma korzyści. Ale wróć do Niego :) A wygrasz życie :)

W BYCIU CHRZEŚCIJANINEM NIE CHODZI O TO, ŻE MAMY BYĆ IDEALNI, ALE PIĘKNI PIĘKNEM BOGA :)

Jeśli chcesz przyjąć Jezusa, stań w bezbronności, nie udawaj, że jesteś mocny i że sobie radzisz, stań w bezradności, a POTĘGA JEGO MIŁOŚCI CIĘ ZASKOCZY!

Źródło: Żywa Korona Maryi, pkt.4

 

Zdrowe przeżywanie własnej osoby – w czymś jestem dobra, ale też mi w czymś nie wychodzi… stąd mogę się uzupełniać z innymi.

Ksiądz Blachnicki mawiał NIE „ja chcę być świętym” – bo tu pycha się pojawia, że jestem taki świetny jak mi wychodzi ta moja rzekoma świętość… ale chcę pełnić wolę Boga.

……….

Jezus do Alicji Lenczewskiej:

+ Naucz się natychmiast prosić o Moją pomoc, gdy pojawia się coś złego w twym sercu. Oddaj Mi to.

A.Lenczewska „Świadectwo”

*

Spowiedź – wyznanie grzechów, oddanie tego Bogu, co nas raniło… bo wybierając zło, zadajemy sobie i innym rany tak naprawdę. On pragnie te rany uleczyć. Ale jak lekarzowi, trzeba wyznać, gdzie te rany, przez co zostały zadane. Potem wystarczy przyjąć Jego uwalniające przebaczenie :) Dziękujmy Panu, że możemy regularnie oczyszczać swoje dusze w tym świętym sakramencie… że daje nam swoich kapłanów, pośredników między nami a Nim :) Dziękujmy, że odpowiedzieli na Jego wezwanie, by iść za Nim :) Gdy żałujesz swoich grzechów, to wina staje się błogosławiona, bo otwierasz się na łaskę Pana, Jego miłosierdzie.

Pan jest Dobrym Pasterzem, kocha swoje owieczki i niczego im nie braknie :)

W pewien niedzielny poranek wzięłam telefon do ręki i patrzę – jest godzina 10:10. Zaraz pomyślałam sobie, że w Ewangelii Jana 10,10 pisze, że złodziej przyszedł aby kraść, zabijać i niszczyć, a Jezus przyszedł aby owce miały życie w obfitości…. Chodzi o życie w wolności, radości, miłości… no i tak powoli te słowa mnie przenikały, aż doszło do zenitu… kiedy do mnie dotarło, że Bóg ma moc by mnie uwalniać, a nie zabierać i pozbawiać wszystkiego… i że to zły zabija wszystko co dobre… to taka Boża radość mnie ogarnęła (rozradowałam się w Duchu), że… tańczyć zaczęłam :) fajne to było, takie od serca :) Widać przez to, że gdy autentycznie otwieramy się w prawdzie na Boga – On przywraca radość i wesele :) Dosłownie taką muzykę folklorystyczną śpiewałam i słowa Pan jest pasterzem moim! JuuuuHuuuuu! Słowo Boże ma moc i zostało posłane by nas uleczyć – otwieramy się na Jego miłość, gdy zaczynamy wierzyć Jego słowu :) …dla mnie było wtedy oczywiste, że to nie był zwykły przypadkowy odruch, że w danej godzinie wzięłam telefon do ręki…. Tak Duch Boży może nas prowadzić, delikatnie, dyskretnie… bo On taki jest :)

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe. Mt26,41

Rozważaj Jego wielkie dzieła, zachwycaj się Nim i daj  się przeniknąć Jego Duchowi :) Niech cię uwalnia :) Od wszelkiego zła… (Ojcze nasz…. Nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego).

Grzesząc bawimy się w „zbawiciela”. Chcemy panować nad naszym życiem. Niestety kombinując, dochodzi do kłamstw, zniewoleń – bo skryte winy nas zaczynają truć i żeby doświadczyć jakiejś „pociechy” uciekamy w zniewolenia… itd. itp. Stąd Pan mówi – żyj w prawdzie, a prawda cię wyzwoli (J8,32). Dlatego tak ważne jest, by poznać Go i wyznać – uznać w sercu! – Ty jesteś Mesjaszem, Namaszczonym, od Boga posłanym i Ty jesteś Panem i Królem. Jesteś moim Bogiem. Tobie wszystko zawierzam. Prowadź mnie, nie pozwól bym się Ciebie zaparł/a…. Bo bez ciebie nic nie mogę… A z Tobą mogę wszystko :) Bo Ty mnie umacniasz… i uwalniasz mnie od niepotrzebnych ciężarów życia.

Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Jk4,7

Nie wchodzić w dialog ze złym jak Ewa, gdy ją kusił… Kiedy dajemy się skusić, to i nasze poczucie wartości spada i nieraz sobie wyrzucamy, że znowu upadliśmy… raczej potrzeba ci poczuć całą sobą, że jesteś dzieckiem Boga, Jezus cię usprawiedliwił, zacznij wszystko od nowa….Jak Ewa weszła w ten dialog, tak Jezus podczas 40dniowego postu na pustyni pokazał, że lepiej ani nie wchodź w ten dialog, ale zaraz przypomnij sobie co mówi o tobie słowo Boże – kim jesteś dla Boga… a wtedy będziesz potrafił/a się zaprzeć siebie i gorliwie praktykować to, co On zaleca swoim przyjaciołom, by byli jak ON. Czyli jak upadniesz to nie dołuj się – bo to chęci odbiera do bycia coraz lepszym, tylko w skrusze serca wyznaj grzech Panu i otwórz się Jego przebaczającą miłość. Przyjmij, że ci przebacza i że cię kocha. Nie daj sobie odebrać poczucia wartości. Ja to nazywam duchowym fitnessem. Kochać to znaczy powstawać. Praktykujesz w ten sposób cnotę nadziei :)  Jezus w Apokalipsie chwali tych, którzy słuchają słów skierowanych do kościołów. On tam m.in. mówi by wrócić do miłości pierwotnej. I faktycznie, gdy się nawrócimy, to przede wszystkim ufamy Bogu na maksa. I chodzi właśnie o to zaufanie, że On kocha mnie takim jakim jestem i chce mnie przemieniać, chce przemieniać moje serce. Nie dajmy złemu wsiać w nasze serce zwątpienia, bo on wtedy ma możliwość z nas sobie szydzić, np. poprzez skrupuły, albo gdy inni nam wytkną – do kościoła chodzi a jakaś taka niewyraźna w tej wierze :) itd. itp.

Obyś był zimny albo gorący!

A tak, skoro jesteś letni

i ani gorący, ani zimny,

chcę cię wyrzucić z mych ust. Ap3,15-16

~*~

 

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje!»  I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje!». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje!  Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».  To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» J21,15-19

Jezus ewidentnie przekonał Piotra o jego grzechu :) …wracając do „tej” niewygodnej dla niego, żenującej sytuacji, gdy się zaparł Jezusa. Jezus na moje oko zrobił Piotrowi właśnie taką intensywną terapię. Miłosierdzie Boga wydobywa dobro spod naszych nawarstwień zła.  On wtedy pytając trzy razy Piotr o miłość pokazał, że go stać na tę miłość :)  Że jeszcze będzie  z niego człowiek, a nie wrak ludzki… Judasz poddał się rozpaczy, gdy zaparł się Pana i się niestety powiesił…. Jezus jest bardzo wyrozumiały, mówiąc Piotrowi, że gdy był młody chodził tam gdzie chciał i robił co chciał… co nieraz nie wychodziło na jego korzyść. Ale ludzką rzeczą jest błądzić…. Podnosi jednak Jezus Piotra na wyższy poziom miłości. Mówiąc – POTRZEBUJESZ MOJEGO DUCHA ŚW. Gdy się zestarzeje, czyli dojrzeje – pójdzie gdzie nie będzie chciał i inny go opasze. Wiemy, że Piotr został ukrzyżowany. Te słowa że, inny go opasze mówią o tym, że gdy Piotr przyjmie Ducha Św. będzie robił rzeczy, jakich normalnie by nie zrobił. Wiemy potem po zesłaniu Ducha Św., że uczniowie Jezusa, to nie ci sami ludzie, którzy trzy lata z Nim chodzili. Jezus im wyrzucał nawet, że tyle  z nimi jest a oni dalej nie rozumieją nic… Po zesłaniu Ducha Św. to są prawdziwi bohaterowie, którzy potrafią oddać życie za wiarę w Jezusa. Już nie uciekają, nie rozbiegają się, nie zasypiają na modlitwie :)

WSZYSCY POTRZEBUJEMY JEGO DUCHA ŚWIĘTEGO :)

*

Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę. Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi». Mk 8,35-38

Bycie chrześcijaninem… To znaczy żyć dla Chrystusa. Zapomnieć o tym, o czym krzyczy świat… w ogóle nie słuchać. Robić co Jezus zaleca, przyjąć Jego styl życia. A tutaj trzeba się mocno zaprzeć… żeby wejść w relację z Bogiem, gdzie doświadczam Jego Chwały… bo wydaje mi się, że w sumie o tej Chwale mówiąc miał na myśli koniec czasów, ale królestwo Boże mamy już doświadczać tu na ziemi… więc chodzi o autentyczną relację z Panem, gdzie On mi się udziela.

Jezus się do mnie przyzna na końcu czasów :) … człowiek lubi gdy zostanie pochwalony ;) I tak sobie wyobraziłam jak sam Jezus mnie na oczach wszystkich chwali…. gdy przyjdzie w swej Chwale z Aniołami :) Dlatego wierzę, że warto pójść za Jezusem :)

Podsumowując… gdy myślę o odpowiedzi na pytanie Jaki jest koszt pójścia za Jezusem? To sobie myślę…. przecież to sama radość! ;) Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! :)

*

Św.Jan od Krzyża mawiał:

Zjednoczenie człowieka z Bogiem w Chrystusie dokonuje się bezpośrednio za pomocą tylko trzech środków: czystej wiary, nadziei i miłości.

Wiara, jest przedziwnym środkiem dojścia do celu, którym jest Bóg.

Wiara, według teologów, jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym, bo karze wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga, a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają wszelkie ludzkie zrozumienie.

Wiara jest podstawą tych rzeczy, których się spodziewamy. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary, nie są one oczywiste, gdyż jeśli by były oczywiste, wtedy nie trzeba byłoby wiary.

Nadzieja odnosi się do tego, czego się jeszcze nie posiada, gdyż posiadanie wyklucza nadzieję.

Miłość zobowiązuje nas kochać Boga ponad wszystkie rzeczy, co może nastąpić tylko wtedy, gdy się oderwie uczucia od wszystkiego i całkowicie złoży się je w Bogu.

„Droga na Górę Karmel”

*

BÓG JEST POTĘŻNY!

BĘDĘ ŚPIEWAŁ TOBIE MOCY MOJA,

TY PANIE JESTEŚ MĄ NADZIEJĄ

TOBIE UFAM I BAĆ SIĘ NIE BĘDĘ!

*

Polecam uwielbienia online wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa (w zakładce nagrania)… Podobno taki pan odsłuchał nagranie sprzed jakiegoś czasu i tam było słowo dla niego, że Pan go uzdrawia chyba z kręgosłupa…przyjął to słowo i został uzdrowiony… choć to było nagranie sprzed jakiegoś czasu…

Panie, Ty jesteś Bogiem WSZECHMOGĄCYM!

*

 

Nie lękaj się! Weź swój krzyż jak Jezus! Z Bogiem wszystko jest możliwe i dąży do zmartwychwstania! Błogosławieni którzy uwierzyli!

Miłość krzyża miłością przebaczającą – ale nie daje się krzywdzić.

Gdzie obecny jest Boży Duch, tam jest wolność!

*

Jezus jest Twoim PrzyJaCieLem!

~*~

Te ostatnie moje rozważania na blogu i zagłębianie się w temat pokory, muszę przyznać – uświadomiły mi jak ogromną wartość ma dusza ludzka. Zachwyćmy się Bogiem…

Panie, przenikasz i znasz mnie,

Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.

Z daleka przenikasz moje zamysły,

widzisz moje działanie i mój spoczynek

i wszystkie moje drogi są Ci znane.

Choć jeszcze nie ma słowa na języku:

Ty, Panie, już znasz je w całości.

Ty ogarniasz mnie zewsząd

i kładziesz na mnie swą rękę.

Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza,

zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.

Gdzież się oddalę przed Twoim duchem?

Gdzie ucieknę od Twego oblicza?

Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś;

jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę.

Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki,

zamieszkał na krańcu morza:

tam również Twa ręka będzie mnie wiodła

i podtrzyma mię Twoja prawica.

Jeśli powiem: «Niech mię przynajmniej ciemności okryją

i noc mnie otoczy jak światło»:

sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,

a noc jak dzień zajaśnieje:

<mrok jest dla Ciebie jak światło>.

 

Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,

Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.

Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,

godne podziwu są Twoje dzieła.

I dobrze znasz moją duszę,

nie tajna Ci moja istota,

kiedy w ukryciu powstawałem,

utkany w głębi ziemi.

Oczy Twoje widziały me czyny

i wszystkie są spisane w Twej księdze;

dni określone zostały,

chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.

 

Jak nieocenione są dla mnie myśli Twe, Boże,

jak jest ogromna ich ilość!

Gdybym je przeliczył, więcej ich niż piasku;

gdybym doszedł do końca, jeszcze jestem z Tobą.

O Boże, obyś zgładził bezbożnego,

niech krwawi mężowie idą precz ode mnie!

Oni przeciw Tobie zmawiają się podstępnie,

za nic mają Twoje myśli.

 

Panie, czyż nie mam nienawidzić tych, co nienawidzą Ciebie,

oraz nie brzydzić się tymi, co przeciw Tobie powstają?

Nienawidzę ich pełnią nienawiści;

stali się moimi wrogami.

Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce;

doświadcz i poznaj moje troski,

i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej,

a skieruj mnie na drogę odwieczną!Ps139

Panie, Ty jesteś blisko gdy nawet w ciemności mej duszy popadnę – to ja ciebie nie doświadczam gdy wybieram zło…. Jesteś przy mnie  gdy wybiorę się daleko, daleko stąd….

Wyrzekam się wszystkiego co do zła prowadzi, przy pomocy łaski Twojej Panie.

*

Św. Jan Paweł II był jak wiadomo karmelitańskim papieżem – nosił szkaplerz święty :) Nawet próbował wstąpić do Karmelitów Bosych :) Napisał pracę doktorską z nauk Jana od Krzyża. Napisał książki: „Pamięć i tożsamość” – o tym mówił Jan. Wiemy dobrze, jak pamięć określa naszą tożsamość. Dobrze jest ją oczyszczać w spotkaniach z Bogiem i Jego Duchem Św. – oddawać Jemu wszystko i o wszystkim Jemu mówić, gdyż Jemu zależy na nas. Papież napisał książkę „Miłość i odpowiedzialność”… po tym poznamy, że kochamy, gdy chcemy być odpowiedzialni za drugą osobę, zwłaszcza za jej dotarcie do Boga. Usłyszałam niedawno pytanie na mszy pewnego księdza: Czy znajdą się osoby, które Bogu podziękują za dobro, które im wyświadczyliśmy? Czy pamiętamy o uczynkach miłosierdzia? Nieraz ludzie nie chcą naszej pomocy. Możemy wtedy się za nich pomodlić. Za nieprzyjaciółmi dobrze jest się modlić o błogosławieństwo dla nich. To naprawdę niewiele, a niesamowicie serce zmienia. Jesteśmy wtedy doskonali – jak nasz Pan.

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;  tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.  Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?  I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?  Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. Mt5,44-48

Jeśli ktoś nie chce zgody, to nie musimy na chama wchodzić jemu w życie z buciorami i namawiać na wielkie pojednania… zwłaszcza, kiedy ból zranień może nas przerastać. No chyba, że dana osoba chce się pojednać, to możemy ze względu na Boga podać dłoń (wtedy to i zapewne tego sami zapragniemy). Oddajmy sąd Panu, On się z tym wszystkim rozprawi. Także ból zranień potrzeba Jemu oddawać, bo tylko Bóg może rany uleczyć tak na amen… Jeśli chowamy w sobie urazy, to nie otwieramy się na przyjęcie uwalniającego Bożego PRZEBACZENIA. Służmy zatem sobie nawzajem jak Chrystus nam służy – w pokoju i miłości, z wyrozumiałością dla naszej nędznej słabości ;)

Widać było również po Janie Pawle II, że trwa nieustannie w Bożej obecności, w miłosnym uniesieniu – to jest karmelitańska szkoła modlitwy – jeśli Go kochasz, to z Nim się na pewno spotkasz bez większych problemów :) A że można – przekonał nas o tym autentycznie JPII. On kochał trwać w obecności Bożej, co było po nim widać, bo ta miłość aż się z niego wylewała. Gdy dajesz się Bogu porwać, Miłości Tej, która Jest – zaczynasz Go kontemplować. JPII wołał do ludzi: Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! ..i dodawał, że drugiego człowieka tylko w Chrystusie możemy zrozumieć.

*

WSZYSTKO JEST MIŁOŚCIĄ

Należy zaznaczyć, że gdy dusza dochodzi do tego stanu, wszystkie czynności części duchowej i części zmysłowej czy w działaniu, czy w cierpieniu, jakiekolwiek by były, zawsze powiększają jej miłość i upodobanie w Bogu. Także i sama praktyka modlitwy oraz obcowanie z Bogiem, które przedtem zwykła przeprowadzać w innych rozważaniach i innymi sposobami, jest już wszystko praktyką miłości. I to do tego stopnia, że zarówno w sprawach doczesnych, jak i duchowych taka dusza zawsze może powiedzieć, że zajęciem moim jest słodycz kochania.

Szczęśliwe to życie i szczęśliwy stan, i szczęśliwa dusza, która go osiągnie! Wszystko tu bowiem staje się już istotą miłości, rozkoszą i radością zaślubin.

Św. Jan od Krzyża

*

JPII również wołał:

Zatrzymaj się! To przemijanie ma sens…. Ma sens…. Ma sens… 

~*~

W tym wpisie dużo pisałam o karmelitańskiej kontemplacji, oczywiście nie każdy się w tym rodzaju modlitwy może czuć dobrze, ale zapewne coś z tego każdy zaczerpnął dla siebie. Jeśli chcesz :) zapraszam na spotkania wspólnoty świeckiego zakonu karmelitańskiego. Spotkania są w Rybniku Chwałowicach raz w miesiącu. Co drugi miesiąc przyjeżdża do nas nasz ojciec duchowny i można z nim porozmawiać o sprawach wiary. Jeśli jesteś w związku małżeńskim, zgodę musi wyrazić współmałżonek/współmałżonka na twoje wstąpienie do wspólnoty.

W dniach 9-11 czerwca w Parafii św. Tereski w Rybniku – Chwałowicach podczas mszy wieczornych nasza wspólnota ma rekolekcje w duchu Karmelu. Zapraszam. Może podczas tych dni zweryfikujesz we współpracy z Duchem Św., czy to faktycznie miejsce dla ciebie. Oczywiście jeśli chcesz…. :)

Polecam rekolekcje w Czernej… są po prostu piękne można odpocząć w tej cudownej ciszy…

~*~

Radować się będą ci, którzy przyjęli Słowo, aby w nich mieszkało.

*

Bogu samemu cześć i chwała

«Bądź błogosławiony, o Panie, Boże ojca naszego, Izraela, na wieki wieków!

Twoja jest, o Panie wielkość, moc, sława, majestat i chwała, bo wszystko, co jest na niebie i na ziemi, jest Twoje; do Ciebie, Panie, należy królowanie i ten, co głowę wznosi ponad wszystkich. Bogactwo i chwała od Ciebie pochodzą, Ty nad wszystkim panujesz, a w ręku Twoim siła i moc, i ręką Twoją wywyższasz i utwierdzasz wszystko. Teraz więc, Boże nasz, dzięki Ci składamy i wychwalamy przesławne imię Twoje. 1Krn 29,10-13

~*~

Choćbym popełniła wszystkie możliwe zbrodnie, to i tak zachowałabym tę samą ufność. Czuję, że ta masa zniewag byłaby ledwie kroplą w żarzącym się ognisku.

Prosząc Boga o przebaczenie win, trafiamy prosto do Jego serca.

Zapewniam cię, że dobry Bóg jest lepszy niż myślisz. Zadowala się spojrzeniem, westchnieniem miłości. Osobiście uważam, że tak naprawdę doskonałość nie jest trudna, zrozumiałam bowiem, że wystarczy ująć serce Jezusa. Spójrz na dziecko, które właśnie rozgniewało matkę swym wybrykiem czy nieposłuszeństwem. Jeśli schowa się w kącie pełne dąsów i będzie krzyczeć w strachu przed karą, matka na pewno mu kary nie daruje. Lecz jeśli wyciągnie do niej ręce i, uśmiechając się, powie: „Ucałuj mnie, już nigdy nie zacznę”, to czy matka nie przytuli go do serca i nie puści w niepamięć jego dziecinnych występków? Choć przecież wie, że przy najbliższej okazji jej maleństwo znów narozrabia. Lecz to niczego nie zmieni. Dopóki [dziecko] będzie trafiać do niej przez serce, nigdy nie ściągnie na siebie kary.

Taka już jestem, że bojaźń mnie powstrzymuje, a pod wpływem miłości, przeciwnie, nie tylko idę naprzód, lecz wzbijam się i lecę.

św.Tereska od DzJ

~*~

POTĘŻNA MODLITWA: ZANURZENIE WE KRWI JEZUSA

Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.

Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.

Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek.

Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.

Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.

Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.

Oddaję samego siebie do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.

Źródło: Fronda

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.