O obietnicach Bożych…

Zbliża się piękny deszczowy weekend majowy :) Dlatego tym razem zachęcam do posłuchania ciekawych nagrań….

W ostatnich wpisach trochę próbowałam zachęcić by WZIĄĆ W POSIADANIE KRÓLESTWO BOŻE, bo to naprawdę piękny dar Boży, że na Jego słowo możemy zarzucać sieci w naszym życiu, by żyć jak Jego wybrani :) Ale dotarło do mnie, że mam problem z wytłumaczeniem o co mi chodzi. I koleżanka ostatnio mówi, że słucha takich fajnych nagrań. I one właśnie są o życiu Bożymi obietnicami… praktycznie.

Aleksander Bańka – O Bożych obietnicach

Franciszek Kucharczak – O Bożych obietnicach

Marcin Jakimowicz – O Bożych obietnicach

Michał Nikodem – O Bożych obietnicach

Marcin Widera – O Bożych obietnicach

Adam Dylus – O Bożych obietnicach

S. Bogna Młynarz – O Bożych obietnicach

Henryk Wieja – O Bożych obietnicach

Andrzej i Gabriela Strączkowie – Pokolenie Eliasza

Karol Sobczyk – Wytrwałe oczekiwanie

~*~

Też fajne nagranie trafiłam o tym, że kiedy odmawiasz różaniec św. to wtedy masz swoją Fatimę – Matka Boża jest przy tobie i czuwa :)

ks Michał Olszewski dostaje SMSy od Szatana

Teraz podzielę się swoim doświadczeniem……….

Pamiętam jak zrobiłam inż Zarządzania i marzyło mi się, żeby pracować u sióstr zakonnych na Jedłowniku z osobami niepełnosprawnymi. Ciągnęło mnie do zakonu, to i chciałam też życie zakonne podpatrzeć :)  Pewnego dnia jak się obudziłam, to wyszłam z domu i tak sobie szłam na ten Jedłownik – Wieś bez cv i się zastanawiałam co powiem. Potem w kościele się zatrzymałam i odmówiłam różaniec. Po odmówieniu różańca poszłam na rozmowę. Zastałam pewną siostrę w biurze i mówię, że zrobiłam inż Zarządzania…. a ona dodała – i chciałabyś u nas pracować :)  To był piękny i bogaty w doświadczenie czas :)

Raz byłam umówiona z kolegą i kiedyś już powiedziałam sobie, że jak będzie miał muchy w nosie, to ja się ani słowem nie odezwę a wezmę różaniec i będę się modlić o uspokojenie sytuacji… tak nieraz był trochę porywczy, a ja jestem raczej spokojna… No i pewnego dnia wparowałam do niego, a on… wkurzony… Zgubił portfel, w którym były wszystkie dokumenty i klucze… dosłownie chyba tam miał wszystko. Przekopał całe mieszkanie, a ja miałam tak silne doświadczenie, żeby wziąć różaniec i się modlić. No nie mogłam się skupić na niczym, a raczej logiczne się wydawało, żeby pomóc szukać. Więc wzięłam różaniec, uklęknęłam i go odmawiam. Odmówiłam 4 dziesiątki i kolega wreszcie uklęknął obok mnie. Tak wcześniej cały czas wszystko przewracał do góry nogami ;) Tą jedną dziesiątkę razem odmówiliśmy. Jak skończyliśmy to mówi „poczekaj” i wyleciał z mieszkania. Już wcześniej dwa razy w samochodzie szukał tego portfela i go nie znalazł… nie wiedzieć dlaczego… Po odmówionym różańcu, podejrzewam, że musiał się poddać i zaufać Bogu :) … pobiegł do samochodu i dokumenty, klucze i wszystko co ważne się znalazło :)

 

Jezus na krzyżu powiedział Tobie, że Maryja jest Twoją Matką.

Przyjmij testament z krzyża. 

Możliwość komentowania jest wyłączona.