Działalność Jezusa Łk4…

Otwórzmy serca dla Pana :)

~*~

Kuszenie na pustyni

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni  czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód.  Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem».  Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek».

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata  i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę.  Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».  Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz».

Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!  Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli,  i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień».  Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego».

Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu. Łk4,1-13

 

Jezus po wcześniejszym objawieniu Jego Synostwa Bożego podczas chrztu, pełen Ducha Świętego był zaprowadzony na pustynię. Tam diabeł kusił Go, ale pokusy, które Jezus odparł ujawniły jakim planem życia powinien kierować się każdy chrześcijanin by ostać się w czasie pokusy:

  1. Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem wychodzącym z ust Bożych…   Każdego dnia poza jedzeniem jakie spożywamy, powinniśmy karmić nasze dusze słowem Bożym – Jezus w Ogrójcu powiedział byśmy trwali na modlitwie, bo duch jest ochoczy ale ciało słabe… Gdy nasz duch będzie mocny, to ciało za nim nadąży w życiu na chwałę Pana :)
  2. Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz…. Nie powinniśmy wchodzić w dialog ze światem, który obdziera nas tylko z naszych wartości… Bogu należy się pokłon, a nie byle czemu….
  3. Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego… Sprawiedliwy to ten, który ufa Panu :) Nie targa się z życiem, nie szamocze, nie wymusza, nie frustruje, nie ocenia… Bo wszystko zawierzył Panu, któremu wierzy, że zaradzi… też dajemy tym innym prawo wolności i sobie :) To raczej Pan nas może wystawiać na próby… życie ich nieustannie wiele niesie… Próby oczyszczają serce i naszą wolę… one pomagają w prawdzie wybrać, do kogo (Kogo) chcemy należeć… Boga trzeba słuchać – czy próbujesz Go usłyszeć?

~*~

DZIAŁALNOŚĆ JEZUSA W GALILEI

POCZĄTEK DZIAŁALNOŚCI

Pierwsze wystąpienie

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy.  On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Łk 4,14-15

Gdy już zaczniemy praktykować naukę Jezusa, wprowadzać ją w czyn…

Powróci On mocą Ducha do nas, a wieść o Nim rozejdzie się po całej okolicy. Będziemy przeszczęśliwym narzędziem w Jego ręku – On zaś będzie mógł nauczać innych przez sługi swoje i będzie wysławiany przez innych :) Alleluja! Jezus jest Panem!

~*~

Jezus w Nazarecie

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.  Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:

Duch Pański spoczywa na Mnie,

ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,

abym ubogim niósł dobrą nowinę,

więźniom głosił wolność,

a niewidomym przejrzenie;

abym uciśnionych odsyłał wolnymi,

abym obwoływał rok łaski od Pana.

Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione.  Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli».  A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»  Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».  I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.  Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju;  a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej.  I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».  Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem.  Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić.  On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się. Łk 4,16-30

 

Posłanie Jezusa jest takie…. On przyszedł w celu, by:

Duch Pański spoczywa na Mnie,

ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,

abym ubogim niósł dobrą nowinę,

więźniom głosił wolność,

a niewidomym przejrzenie;

abym uciśnionych odsyłał wolnymi,

abym obwoływał rok łaski od Pana.

 

Jezus w Nazarecie, gdzie się wychował – spotkał się z oporem, nie mógł uczynić cudu, gdyż wszyscy w nim widzieli po prostu człowiek, syna Józefa – cieśli, a nie Syna Bożego, Proroka.

I Jezus dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.

Tłum oburzony na te słowa „porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry (…) aby Go strącić”… Nieraz ludzie, wśród których się wychowujemy, nie potrafią przyjąć, że możemy być posłani przez Boga do nich… Tak z góry potrafią oceniać, przez pryzmat powierzchowności. Niektórzy są w stanie nawet nam chcieć zamknąć usta, by o Bogu nie mówić… gdyż tak ich gorszy postawa wiary w Boga, że jest Ktoś, do Kogo należy pierwsze i ostatnie słowo… Że niestety nie należy ono do nich…

Gdy przyjmiemy Jezusa, tak zwani „swoi” będą próbowali nawet nas sprowadzić na skraj przepaści. Wiecie, jak się człowiek nawróci, to inaczej żyje… choćby nieraz nie wyszło, ale się trwa przy Panu… a ludzie strasznie się tym gorszą…. Gdy żyją w swoich schematach… chodzi mi o tzw. dulszczyznę, że żyjemy „poprawnie (a nieraz nie do końca dobrze)”, by ludziom się pokazać… Zamiast liczyć się z tym czy Bogu się podobamy…

Nie można się im poddać.

Nie można się lękać.

Ale trzeba odejść… w spokoju… Zostawić to… A zacząć iść za Panem i słuchać Jego głosu :)

A żeby się tego nauczyć, żyć w prawdzie z Bogiem to potrzeba czasu, zaparcia się siebie, nie patrzenia na osądy, bo takie będą… a walczyć na swoim Wsterplatte o Boga w naszym życiu – bo każdy je ma…

Każdy ma swoją drogę… My ludziom możemy dać jedynie Jezusa i albo Go przyjmą i poddadzą się Jego woli, wyniosą Go na tron swojego życia… albo nie… Żeby życie się zaczęło układać według woli Bożej – nieraz potrzeba trudu, nieustannych wyborów… O to chodzi by ludzie znaleźli swoją relację z Bogiem i z Nim budowali swoje życie, by przy Nim odkrywali swoje powołanie… Z Nim… żeby, gdy umrzemy – gdy nas zobaczy powiedział… Znam cię… często się spotykaliśmy, rozmawialiśmy, słuchałeś Mnie :) Zaprosiłeś Mnie do swojego życia :)  Wejdź do radości swojego Pana :)

~*~

Jezus w Kafarnaum. Uzdrowienie opętanego

Udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat.  Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.

A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy;  «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży».  Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: «Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą».

I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy. Łk 4,31-37

 

Jezus udał się do Kafarnaum. Mógł uczynić cud – uzdrowić opętanego, bo „Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy”.

W synagodze był opętany. „Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: «Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”.

Jak ważna jest wspólnota, ale taka naprawdę konkretna – zachwycona swoim Bogiem… Potrzeba przebywać wśród ludzi praktykujących, zdumionych Jego słowem, które ma moc uwolnić od złego… Nie, ze mówią w kółko jak to trzeba czytać Biblię, ale że są zanurzeni w słowie Pana :) A takich po czynach poznamy, czynach dalekich od pychy… Wiara ich i moja pomaga Jezusowi na czynienie cudu, jesteśmy wtedy Jego narzędziami.

~*~

W domu Piotra

Po opuszczeniu synagogi przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią.  On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im.

O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich.  Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Łk 4,38-41

 

W domu Szymona wysoka gorączka trawiła jego teściową.

„I prosili Go za nią”

„On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im.”

I wielu sprowadzono do Jezusa, by ich uzdrowił….

Wiara zgromadzonych w Imię Pana i zdumionych Jego słowem, pozwala na uczynienie przez Niego wśród nich wiele, naprawdę wiele cudów :) No ale sieć została zarzucona na Jego słowo… Bez poznawania słowa Bożego naprawdę trudne jest je doświadczać, bez poznawania woli Boga względem nas objawionej w Biblii.

„Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.”

Jezus gromił złe duchy, by nie ujawniały Kim jest… On pragnął by ludzie sercem przyjęli prawdę o  Nim, a nie wśród famfar i niesamowitych znaków, gdzie złe duchy się ujawniają i krzyczą i głoszą o Jego wielkości… On pragnie by ziarno, które nam głosi – Jego słowo – miało korzenie i wydało owoc. Korzeń się tworzy, gdy ziarno obumrze. Inaczej owoc się nie zrodzi, jeśli ziarno nie obumrze. Stąd nieraz doświadczenia życiowe są błogosławieństwem, gdy w cichości serca odkrywamy, Kim jest nasz Bóg… że jest nieustannie przy nas i pragnie z nami zbudować prawdziwą więź, bez famfar i wielkich okrzyków…. Stąd krzyż w naszym życiu, stąd rany stają się błogosławione, gdy obumieramy w sobie, a otwieramy na Pana…. Szukamy Go całym sobą. Nie szukamy siebie. Zaczynamy szukać Pana, a wtedy w Nim odnajdujemy siebie w Prawdzie :)

Pan w ten sposób pokazuje też, że wszystko ma swój czas… Jak ważna jest cierpliwość by mogły zrealizować się plany Boże…

 

Wszystko zależne jest od czasu, ostatecznie od Boga

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju. Koh3,1-8

Pamiętać potrzeba, że wszystko ma swój czas – Jego wola, a nie moja – niech się spełni.

~*~

Jezus opuszcza Kafarnaum

Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich.  Lecz On rzekł do nich: «Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany».  I głosił słowo w synagogach Judei. Łk 4,42-44

Jezus nie pozwalał się zatrzymać. Szedł głosić Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym innym miastom…

BO PO TO ZOSTAŁ POSŁANY…

By przygotować grunt na przyjęcie Ducha Św.

 

…….Gdy Jezus zmartwychwstał, to odchodząc mówił, że konieczne jest dla nas Jego odejście, bo wtedy może posłać do nas Ducha Św., który nam o wszystkim przypomni, poprowadzi nas :)

Słowo Boże, gdy je poznajemy, przygotowuje nas na życie w Duchu Świętym :)

~*~

Możliwość komentowania jest wyłączona.