Cuda i nauczanie Jezusa Łk9…

Nasz Bóg jest samym dobrem…. Święty, całkowicie oddzielony od zła. Natomiast szatan nie ma w sobie ani pierwiastka dobra, został zmiażdżony przez Jezusa na krzyżu.

Ks.Michał Olszewski Dekalog cz.2

~*~

Pierwsze wysłanie Apostołów

Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: «Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!» Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie. Łk 9,1-6

 

Uczniowie mieli misję do spełnienia. Jezus dał im władzę i moc nad wszystkimi złymi duchami oraz władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili Królestwo Boże oraz uzdrawiali chorych… Aby nie bali się nędzy ludzkiej, a dawali nadzieję ludziom.

Jezus zalecał by nie brali ze sobą drugiej laski, sukni, torby… Powiedział im przez to:

„Wystarczy ci mojej łaski, moc bowiem w słabości się doskonali”… 2Kor12, 9

Zaufać Bogu, zawierzyć Jemu swoje życie – powinno stać się celem życia chrześcijanina.

Mówił również uczniom:

„Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!”

Kto przyjmuje ucznia Jezusa, przyjmuje Jego samego i Aniołowi daje gościnę :)

Ci co pomagają zrozumieć naukę Jezusa – pomagają zrozumieć prawa rządzące światem….

~*~

Niepokój Heroda Antypasa

O wszystkich tych wydarzeniach usłyszał również tetrarcha Herod i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych;  inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.  Lecz Herod mówił: «Jana ja ściąć kazałem. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I chciał Go zobaczyć. Łk 9,7-9

 

Jezus mawiał:

Żeby ziarno wydało plon, musi najpierw obumrzeć…

Do starego sukna nie przyszywa się nowej łaty….

Do starych bukłaków nie wlewa się nowego wina…

 

Nieraz wydawać się nam może, że Pan mimo naszych próśb ociąga się ze swoją łaską… Ale nieraz musi w nas stare podejście do życia obumrzeć. Stąd występują u nas nieraz kryzysy w wierze, czy w życiu codziennym. One wyjdą na dobre, jeśli się nie poddamy, Jeśli będziemy szukać wyjścia, to Jezus obiecuje, że je znajdziemy. Ale ziarno musi obumrzeć, stare podejście musi obumrzeć, a śmierć jak wiemy, nieraz bywa bolesna. Jednak gdy stare obumrze, dajemy miejsce nowemu, pełniejszemu :)

Nieraz może nam się noga podwinąć… Gdy skupialiśmy się tylko na wypełnianiu schematów… Jak naród wybrany skupiał się na wypełnianiu prawa.  I wtedy  przychodzi moment, że „Jan” zostaje ścięty. Może swoją postawą chcieliśmy wskazać na Jezusa, ale jak wiemy, „Jan nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jezusa”… Jezus jest większy od Jana w nas… Tak, Jezusa trzeba poznać, przytulić się do Jego serca :) Gdy otwieramy się na samego Ducha Św., na prawdziwe działanie łaski Jezusa, to w naszym życiu zaczynają dziać się cuda. Jezus chrzci Duchem Świętym… nie możemy przespać swoich Zielonych Świątek… one muszą w nas trwać nieustannie :) Wtedy jak Maryja, będziemy potrafili mówić Bogu tak, co nie jest proste bez otwarcia na Ducha Św. poprzez trwanie na modlitwie słowem Bożym… Będziemy wtedy czerpać ze zdrojów zbawienia, każdy wypełni wymarzony plan Boga względem niego ;)

POTRZEBA WEJŚC W ŻYWĄ, INTENSYWNĄ RELACJĘ Z DUCHEM ŚWIĘTYM

~*~

Powrót Apostołów

Gdy Apostołowie wrócili, opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali. Wtedy wziął ich z sobą i udał się osobno w okolicę miasta, zwanego Betsaidą. Lecz tłumy dowiedziały się o tym i poszły za Nim. On je przyjął i mówił im o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. Łk 9,10-11

 

Jezus uzdrawiał tych którzy uleczenia potrzebowali, ale najpierw głosił im naukę o królestwie Bożym. Gdy będziemy trwać w nauce Jezusa, jest to gwarancja, by doświadczać życia w wolności dziecka Bożego :) Życie ciche i pokorne na wzór życia Jezusa. Kto chce iść za Nim, niech idzie. Niech weźmie swój krzyż i Go naśladuje, a znajdzie życie :)

~*~

Pierwsze rozmnożenie chleba

Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: «Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu».  Lecz On rzekł do nich: «Wy dajcie im jeść!» Oni odpowiedzieli: «Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi».  Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu!»  Uczynili tak i rozmieścili wszystkich.  A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi.  Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały. Łk 9,12-17

 

Dzień się chylił ku wieczorowi. Jezus z uczniami i tłumem ludzi byli na pustkowiu. Uczniowie z troski o tłumy radzili Jezusowi, by odesłał ich do okolicznych wsi – by mogli się posilić. A Jezus odpowiedział im zaskakująco, że oni mogą jeszcze większy cud zdziałać w Jego imię: Nakarmić cały ten tłum – tłum, który słuchał nauk, widział uzdrowienia i jest nastawiony na doświadczenie jeszcze większego cudu. Jezus widział wiarę tych wszystkich i powiedział do uczniów:

„Wy dajcie im jeść”

… Tak, Jezus gdy Go o coś prosimy – widzi jaka jest nasza wiara. Rozmowa z Nim nie jest typową rozmową jak z drugim człowiekiem, przed którym możemy udawać że jesteśmy pewni tego o czym mówimy… Jezus zna serca każdego z nas… bardziej niż my sami…

….

Jezus natomiast podczas tej rozmowy odnośnie nakarmienia tłumów, odmówił błogosławieństwo nad tym co uczniowie przy sobie mieli. Jezus zawsze zanim uczynił cud – dziękował Bogu, który mógł udzielać dalszych błogosławieństw.

Bóg duszy, która dostrzega Jego błogosławieństwa i dziękuje Jemu za nie, może czynić jeszcze więcej dobrego :) Otwieramy się przez taką postawę na kolejne łaski.

Dziękować Panu za dar życia, za łaski jakimi nas obdarza… A On z tego co niby niewiele mam, uczyni cud rozmnożenia na kolejne dary :) Jest to postawa niezbędna, by żyć w duchu dziecięctwa Bożego, ale i na to by Jego chwała się objawiła.

~*~

Wyznanie Piotra

Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?»  Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».  Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».  Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. Łk 9,18-21

 

Piotr będąc w żywej, prawdziwej relacji z Jezusem, doświadczając na co dzień tego Kim On jest, poznając Go – otworzył się na działanie Ducha Św. i potrafił w prawdzie uznać Jezusa Mesjaszem. Jednak Jezus napomniał surowo, by nikomu o tym nie mówili uczniowie… Tak, wszystko ma swój czas, a chwila kiedy Jezusa UZNAJEMY Bogiem, Mesjaszem, jest tak wyjątkową chwilą w naszym życiu, że każdy  powinien ją przeżyć osobiście. W ten sposób rozpoczyna się osobista relacja z Panem :) Której bramy śmierci, bramy piekielne nie przemogą …

~*~

Pierwsza zapowiedź męki i zmartwychwstania

I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Łk 9,22

 

By otworzyć się na Boga, który jest miłością, potrzeba się zastanowić Kim On Jest?

Powyższy fragment mówi bardzo wiele o naszym miłosiernym Bogu, który przez swoje życie rzucił światło na to jak my powinniśmy żyć… a przez śmierć i zmartwychwstanie swoje pokazał, że oprócz Niego nikt nie ma takiej mocy… że tylko On Jest Bogiem :) I Jego się trzymajmy… na dobre i złe ;)

~*~

Warunki naśladowania Jezusa

Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!  Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.  Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże». Łk 9,23-27

 

Jezus rzucił światło na życie jakie powinni prowadzić Jego uczniowie… wziąć swój krzyż, bo bez trudu jaki człowiek wkłada w ten świat, w jego rozwój – świat ten by runął…

Ważna jest współpraca człowieka z Bogiem. Św. Ignacy Loyola mawiał, że należy robić jakby od nas wszystko zależało i ufać Bogu, jakby wszystko zależało od Niego. To jest współpraca idealna, gdyż Bóg widząc nasze działanie, widzi na czym nam zależy i otwiera różne furtki, o których byśmy nie pomyśleli. Również widząc postawę naszego serca wie, na ile może działać, na ile błogosławić… Na ile efekt końcowy przypiszemy Jemu, a na ile sobie….

Czy dociera do mnie, że Pan na tysiąc różnych sposobów dba o to by podtrzymać moje życie? Mam czynić sobie ziemię poddaną, ale  bez Jego pomocy, nie przetrwalibyśmy ani sekundy… Gdyby Bóg przestał o nas myśleć, to przestalibyśmy istnieć.

Polecam każdemu, kto chce naśladować Jezusa książeczkę „O naśladowaniu Jezusa” Tomasza a Kempis. Podobno  więcej osób się nawróciło po przeczytaniu tej książeczki, niż jest słów w niej napisanych…

No i kiedyś ja otworzyłam na pewnej stronie, gdzie doszłam do wniosku, że to konkretna nauka dla mnie… Ale polecam każdemu, gdyż coś z czasem z niej wyciągnęłam cennego.

 *

O CZTERECH RZECZACH WIELKI POKÓJ PRZYNOSZĄCYCH

Chrystus. Synu, teraz wskażę ci drogę do pokoju i prawdziwej wolności.

Uczeń. Spraw to Panie, co mówisz, albowiem łaknący tego słucham.

Chrystus. Staraj się raczej spełniać wolę cudzą, ni z swoją.

Chciej zawsze mieć raczej mniej, niż więcej.

Szukaj zawsze miejsca niższego i w dobrym podlegaj wszystkim.

Pragnij zawsze i módl się o to, żeby wola Boża w tobie całkowicie się wypełniła.

Oto taki człowiek wchodzi w krainę spokoju i odpocznienia.

Uczeń. Panie, ta krótka Twoja nauka zawiera w sobie wielką doskonałość. Mało w niej słów, ale bogata jej treść i obfity owoc.

 *

Ta nauka jest dla Jego najmniejszych :) Jezus przy kocu czasów powie do jednych, że ich nie zna, bo nie czynili Jego najmniejszym dobra… stąd i też Jemu go nie czynili. On się ze swoimi utożsamia. Ważne by każdy z nas potrafił być dla innych, którzy nas potrzebują , ale też ważne by nie budować na tym swojej pozycji, bo to nas może zgubić i stajemy się tymi, którym Jezus powie nie znam was – bo w taką pychę możemy wpaść kiedy coś dobrego robimy, że zaczynamy innych co tego nie  robią źle oceniać… tak z góry. Tak wyznawca Jezusa nie powinien się zachowywać. On się na pewno z tego nie cieszy, a ból zadajemy Jego sercu…. I Jego najmniejszym….

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

 

Chlubić się należy z tego, że należymy do Boga i tyle… dzięki Jego łasce i dzięki Jego łasce nam wychodzi dobro…

~*~

Przemienienie Jezusa

W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić.  Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe.  A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz.  Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie.  Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim.  Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi.  Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok.  A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!»  W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli. Łk 9,28-36

 

Po tych naukach, że:

  • JEZUS JEST MESJASZEM BOŻYM,
  • BĘDZIE CIERPIAŁ I ZOSTANIE ZABITY,
  • TRZECIEGO DNIA ZMARTWYCHWSTANIE,
  • JEŚLI GO KTO CHCE NAŚLADOWAĆ, BYĆ JEGO UCZNIEM – NIECH ZAPRZE SIĘ SAMEGO SIEBIE I GO NAŚLADUJE: gdy nauczał, uzdrawiał (niósł słowo pociechy), znosił wszelkie przeciwności… BO TRWAŁ W ŻYWEJ RELACJI Z OJCEM  NA MODLITWIE…. Przez to potrafił rozpoznać wolę Ojca i ją wypełnić…

 

…. Jezus zabrał na górę by się modlić – Piotra, Jana i Jakuba…

„Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe.”

Jezus pokazał przez to, że Zmartwychwstanie (choć uczniowie tego do końca nie pojmowali, nie wiem czy w ogóle pojmowali)… a my razem z Nim.

 

W trakcie przemienienia ukazali się również prorocy Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Jezusem o tym co ma wycierpieć… dla nas… Getsemani… Jezus kocha mnie…

W tym czasie uczniowie snem zmorzeni (oni chyba lubili pospać, bo i spali w trakcie modlitwy gdy Jezus przemienił się na górze tabor, zasnęli podczas modlitwy gdy Jezus cierpiał w Ogrójcu… jeszcze ta wartość modlitwy do nich nie docierała, że to główny wyznacznik życia naśladowcy Jezusa). Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie – mawiał Jezus…. Zwłaszcza pokusie rozpaczy…

Dusza, która nie trwa w żywej relacji z Panem szczególnie na tą pokusę jest narażona… jak Judasz, który w kryzysie nie potrafił się Go uchwycić… A Piotr widać, że trwał w tej relacji. Gdy płynęli uczniowie łodzią, a w tym czasie Jezus modlił się na górze, nagle pojawił się przy nich i szedł po wodzie (Mt 14,22-33) … Uczniowie się przestraszyli, bo wiecie… On był że niby gdzie indziej ;) A nagle jest tu przy nich… No tylko można myśleć, że to zjawa. Zauważyłam, że gdy ja osobiście mam do czynienia z działaniem Bożej łaski w moim życiu, nieraz potrzebuję czasu, żeby do mnie dotarło co się stało, bo po ludzku pewne sprawy są niemożliwe i kiedy się uda, to dosłownie szok… Ale tak dużo ludzi ma gdy na przykład zostaną uzdrowieni z chorób, albo mężatki niepłodne nagle rodzą, gdy wyjdą na spotkanie Pana… itd. itp. No i Piotr, kiedy dotarło do niego, że to Pan to mówi, żeby kazał jemu iść po wodzie…. A gdy zerwał się wicher i się przestraszył, zaczął tonąć, ale… odruchowo wołał do Pana „pomóż”… WAŻNE BY MIEĆ TAKI ODRUCH PRAKTYCZNY… Totalnego Zawierzenia Bogu ;) Wtedy będzie mógł działać w naszym życiu….

Gdy uwierzysz – zobaczysz znaki ;)

A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!»  W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam.

Kiedy w sercu postawimy tron tylko Jezusowi, będziemy słuchać Go, Jego słów… to już nigdy nie wróci dawne stare życie…. W którym nieraz doświadczaliśmy pełno niemocy…

~*~

Uzdrowienie epileptyka

Następnego dnia, gdy zeszli z góry, wielki tłum wyszedł naprzeciw Niego.  Naraz ktoś z tłumu zawołał: «Nauczycielu, spojrzyj, proszę Cię, na mego syna; to mój jedynak.  A oto duch chwyta go, tak że nagle krzyczy; targa go tak, że się pieni, i tylko z trudem odstępuje od niego, męcząc go.  Prosiłem Twoich uczniów, żeby go wyrzucili, ale nie mogli».  Na to Jezus rzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze będę u was i będę was znosił? Przyprowadź tu swego syna!»  Gdy on jeszcze się zbliżał, zły duch porwał go i zaczął targać. Jezus rozkazał surowo duchowi nieczystemu, uzdrowił chłopca i oddał go jego ojcu.  A wszyscy osłupieli ze zdumienia nad wielkością Boga. Łk 9,37-43

Był opętany, dręczony przez złego ducha, którego uczniowie nie potrafili wyrzucić.

Na to Jezus rzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze będę u was i będę was znosił?… Naprawdę tyle ze Mną przebywacie, już powinniście mieć tą wiarę, tą pewność, że sobie poradzicie… Bo przecież Ja z wami jestem… I Jezus uzdrowił chłopca i oddał go ojcu.

A wszyscy osłupieli ze zdumienia nad wielkością Boga.

JEZUS, NAJWYŻSZE IMIĘ

KSIĄŻĘ POKOJU, UMIŁOWANY

EMMANUEL, BÓG JEST Z NAMI

SŁOWO ŻYWOTA, BARANEK NA WIEKI

ŚWIĘTY BÓG, MESJASZ PRAWDZIWY

JEDYNY OJCA SYN, UMIŁOWANY

ZGŁADZIŁ GRZECH, BARANEK NA WIEKI

KRÓLÓW KRÓL I PANÓW PAN

KTÓRY ZA NAS CIERPIAŁ RANY….

~*~

Druga zapowiedź męki

Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów:  «Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie. Łk 9,44-45

 

Wszyscy Jezusa podziwiali przez to co robi. On jednak uczniom powiedział:

„Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”

Nie należy poddawać się złudnej akceptacji wszystkich – cierpienie przyjdzie, trzeba być czujnym, człowiek to nie anioł, człowiek to tylko człowiek i bez wsparcia Boga jest zdolny do wszystkiego… nawet do tego by zadać rany. Ale nie powinniśmy tym się zadręczać, a brać wzór z Boga, Maryi… ich ukrzyżowanych serc, nie oddawali złem za zło…

Jezus jednak tymi słowami chciał dać do zrozumienia uczniom, żeby nie poddawali się fali… przeświadczenia, że tak zawsze będzie, że są Kimś… że osiągnęli najwyższy szczyt pobożności, świętości… na chwilę odstąpi człowiek od Boga i może upaść, to On nas podtrzymuje i dzięki Niemu możemy jedynie świadczyć w prawdzie…To Bogu należy się pokłon, chwała, uwielbienie, dziękczynienie…   ech, ta nasza chęć bycia kimś…

Oni tego nie rozumieli, a bali się pytać…. Jezus poruszył trudny i ciężki temat swojej śmierci….

Ech, te nasze lęki… czasami wolimy udawać, że czegoś nie ma… A trzeba prawdzie czoła stawić, bo tylko prawda wyzwala… Bóg musiał cierpieć za nas…Nie bójmy się poruszać trudnych tematów, trudnych spraw…

~*~

Spór o pierwszeństwo

Przyszła im też myśl, kto z nich jest największy.  Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie  i rzekł do nich: «Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki». Łk 9,46-48

 

…uczniowie poddali się fali…

„Przyszła im też myśl, kto z nich jest największy.”

Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie  i rzekł do nich: «Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».

Jesteśmy spełnieniem marzenia Boga o nas, gdy służymy a nie przepychamy się tylko, by pokazać swoją „wielkość”… Gdy jesteśmy jak dziecko, które do końca ufa Bogu Ojcu, który zaspokoi nasze potrzeby, On wie czego nam przecież potrzeba… bo nas kocha – jest naszym Ojcem – Tatusiem :)

Od tego jak Go traktujemy, tak i On nas wynagrodzi :)

A gdy widzi Ojciec dziecko, które Jemu ufa, że tylko spodziewa się tego co dobre… to będzie dobrze…

 

Abba Ojcze!

Pan jest pasterzem moim :)

*

Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną. Ps23,4

Cokolwiek się dzieje, jak wielka niepewność mnie dopadnie,

Ty Panie jesteś przy mnie, Ty wspomagasz i kochasz mnie….

Możliwość komentowania jest wyłączona.